Reklama

Opór pretekstem dla realizacji zysków

Na europejskich parkietach przyszedł czas na realizację zysków. Wczorajsza sesja nie stała wprawdzie pod znakiem aktywniejszej wyprzedaży, a na większości parkietów dominowało niezdecydowanie, ale notowania zakończyły się lekkimi spadkami.

Wskaźniki PMI dla usług były nieznacznie lepsze niż się spodziewano (np. w Eurolandzie 54,1 pkt. vs. oczekiwań 53,7 pkt.), jednak nie zrobiły większego wrażenia, a niewielkie zniżki kontraktów amerykańskich nie zachęcały popytu do większej aktywności. W drugiej połowie atmosfera nieco się uspokoiła, ale względna stabilizacja nie zmieniła sytuacji i większość indeksów pozostała na minusach.

Reklama

WIG20 otworzył się lekkim spadkiem i szybko zaczął słabnąć. Po kilkudziesięciu minutach doszło do odreagowania, ale około południa nastroje znów zaczęły się pogarszać. Półtorej godziny przed końcem nastąpiło wyhamowanie i odbicie, jednak zamknięcie znalazło się na minusie. Można było oczekiwać obrony ważnego oporu w obrębie 2574-2606 pkt., tym bardziej że indeks ciągle jest wykupiony. Póki co spadek nie wyrządził jednak popytowi większej krzywdy i już pierwsze wsparcie na 2553 pkt. zostało bronione.

Dopiero bardziej zdecydowany powrót poniżej 2515 pkt. może zapowiadać większy ruch spadkowy. Wczorajsza przecena za oceanem i niepewność przed danymi makro, dziś jednak mogą być impulsami dla kolejnego osłabienia.

opracowali: Kamil Grabczuk, Jacek Buczyński

Dowiedz się więcej na temat: Ale | Oporów

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »