Reklama

Opory tuż, tuż...

Po wtorkowym zrywie byków i jego wyraźnej kontynuacji w środę, czwartek był kolejnym dniem wzrostów, ale z dużymi elementami niepewności, przy sporej zmienności nastrojów. Zwyżka na Wall Street w środę i podobne zachowanie rynków azjatyckich, wróżyły że w Europie będziemy mieć dobry dzień na giełdach i tak też się stało.

Choć W Chinach jest święta, to jednak pracowała giełda w Hong Kongu, a jej indeks zyskiwał rano ponad 4 procent. Przedpołudnie stało więc pod znakiem zwyżek, które przekraczały na Starym Kontynencie 1-2 procent. Nasz WIG20 w najlepszym okresie dnia zbliżył się do poziomu 2200 pkt.

Reklama

Dobrej passy nie udało się przekuć na silniejsze wzrosty, z uwagi na słabe dane z Niemiec - zamówienia w przemyśle spadły w sierpniu aż o 1,4 procent, choć oczekiwano niewielkiego wzrostu. Spowodowało to osłabienie wiary w kontynuację zwyżek i nieco gorsze zachowanie euro względem dolara. Warto zauważyć, iż indeksy uratowały się we wtorek nad przepaścią (szczególnie indeksy w USA), ale dwa dni optymistycznych wzrostów nie doprowadziły do pokonania oporów, czyli linii krótkoterminowego trendu spadkowego.

W pewnym sensie wciąż jesteśmy na rozdrożu.

Wydarzeniem dnia były decyzje banków centralnych ws. stóp procentowych i ostatnia konferencja prasowa ustępującego szefa ECB. Zarówno Bank Anglii, jak i ECB nie dokonały zmian (stopy benchmarkowe nadal wynoszą - odpowiednio - 0,5 i 1,5 procent). Bank Anglii zwiększył jednak limit funduszy wykorzystywanych do interwencji na rynku, do 275 miliardów funtów, co de facto oznacza nowe "QE" w Wielkiej Brytanii. Reakcją było silne osłabienie funta. Także ECB przewiduje dodatkowe środki na wykup obligacji przedsiębiorstw - zarówno na rynku pierwotnym, jak i wtórnym (40 miliardów euro).

Inwestorzy liczą nawet na obniżki stóp w Strefie Euro, jeśli inflacja nadal będzie się obniżać, a ożywienie gospodarcze nie przyspieszy GPW, pomimo śródsesyjnych wahań i przejściowego zejścia pod kreskę kończy, ostatecznie, dzień wzrostem o 1,3 procent, przy dużym, bo wynoszącym 1,2 mld złotych obrocie. Zniżkowała min. Agora, po informacji o spadku sprzedaży "Gazety". Dobrze radziły sobie natomiast spółki surowcowe, szczególnie KGHM, jak również - banki. Dobre zachowanie banków to coraz liczniejsze deklaracje, iż w razie problemów finansowych mogą one liczyć na pomoc rządów i różnego rodzaju instytucji międzynarodowych. Optymizm jest jednak stonowany, bo pomimo wzrostów, nie "padły" jeszcze żadne istotne opory, który otworzyłyby drogę na wyższe poziomy.

Jacek Tyszko

Dowiedz się więcej na temat: Oporów | giełdy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »