Reklama

Optymizm inwestorów zbliża się do alarmowego poziomu

Ostatnia ankieta Investors Intelligence, obrazująca nastawienie do rynku akcji autorów najbardziej popularnych biuletynów inwestycyjnych w USA, wykazała spadek odsetka pesymistów do 18,5%, czyli poziomu niższego niż w dołku z początku maja.

Jednocześnie odsetek optymistów zwiększył się do 51,6 pkt i pozostał poniżej majowej górki. Relacja byków do niedźwiedzi wyniosła zatem 2,79, czyli nie przekroczyła jeszcze majowej górki, która wypadła przy 2,94. Proporcję 3:1 uznaje się za silny sygnał ostrzegający przed zwrotem średniookresowej koniunktury. Chodzi o to, że im więcej optymistów na parkiecie, tym więcej osób już akcje kupiło, oczekiwania są mocno rozbudzone, więc w razie gdyby rzeczywistość nie potwierdzała pomyślnych perspektyw istnieje ryzyko zmasowanej wyprzedaży, której nie byłoby komu odbierać.

Reklama

Z tym optymizmem kontrastują ostrzeżenia jednego z najbardziej znanych inwestorów giełdowych przed powtórką z krachu z 1987 r., kiedy to amerykańskie akcje w krótkim czasie straciły około 20%. Marc Faber zagrożenie widzi w tym, że zyski spółek przestały rosnąć, a rynek akcji stał się mocno przegrzany. Do ostatnich szczytów prowadziła amerykańską giełdę wąska grupa firm, co odczytuje jako symptom słabnięcia koniunktury.

W tym tygodniu będziemy świadkami publikacji dużej liczby danych gospodarczych, z których na czoło mogą wybić się wskaźniki inflacji. To one będą w dużym stopniu kształtować oczekiwania inwestorów względem przyszłej polityki pieniężnej.

Rynki nieruchomości

Czerwcowe dane z kanadyjskiego rynku mieszkaniowym pokazują, że problemy z osłabieniem koniunktury jeszcze nie minęły. Spadek liczby pozwoleń na budowę wyniósł prawie 13% w skali miesiąca. Nie było to zjawisko sezonowe, bo blisko 11-proc. regres widoczny jest również w ujęciu rocznym. Liczba rozpoczętych budów obniżyła się w czerwcu do 192,85 tys. z 193,78 tys. miesiąc wcześniej i ponad 197 tys. w grudniu 2012 r. W porównaniu z czerwcem 2012 r. mieliśmy zniżkę o 9,5%. Wzrost cen mieszkań na rynku pierwotnym zwolnił do 1,9% w skali roku. Spowolnienie na razie postępuje łagodnie, co ogranicza ryzyko poważnych konsekwencji dla tamtejszej gospodarki.

Aż o 21% w porównaniu z sytuacją sprzed roku podskoczyła w lipcu liczba przyznanych kredytów hipotecznych w Wielkiej Brytanii. Przyznano ich 56,48 tys. Był to najlepszy lipiec pod tym względem od 2007 r. Wzrost w sporej mierze jest zasługą grupy o ograniczonych możliwościach wniesienia własnego wkładu, co jest pochodną luźniejszej polityki kredytowej banków.

Zespół analiz Home Broker

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »