Reklama

Optymizm powrócił... na jak długo?

Po fatalnych kilku poprzednich sesjach weekend przyniósł informacje, dzięki którym rynki europejskie rozpoczęły tydzień w doskonałych nastrojach. Przyjęcie planu stabilizacyjnego dla Eurolandu oddaliło groźbę eskalacji kryzysu i podziałało na wyobraźnię popytu, który od samego początku zabrał się aktywnie do pracy.

Główne indeksy mocno ruszyły do góry, a sprzyjały im również wyraźne wzrosty kontraktów amerykańskich. W drugiej połowie tempo wzrostów nieco osłabło, ale wskaźniki i tak pozostawały na dużych plusach, a w końcówce niektóre znów ruszyły do góry.

Reklama

WIG20 otworzył się luką hossy, po czym podążył śladem wskaźników na innych giełdach. Przy barierze na 2453 pkt. nastąpiło wyhamowanie, ale po niewielkim osłabieniu została ona pokonana. Próby mocniejszego ściągnięcia rynku były nieskuteczne i końcówka przyniosła stabilizację, a zamknięcie kolejny wzrost i dzienne maksimum. Odbicie poprawiło sytuację, choć pewien niedosyt pozostawia ją niższe obroty. Również znaczna skala zwyżki może sprowokować próbę odreagowania, tym bardziej że w pobliżu, bo na ok. 2484 pkt. znajduje się kolejny mocniejszy opór. Wczorajsza sesja za oceanem, choć zakończona wyraźną zwyżką, nie była tak optymistyczna jak w Europie i choć dziś może dać impuls dla poprawy na początku, to w trakcie dnia możliwe jest uspokojenie, na nawet próby osłabienia.

opracowali: Kamil Grabczuk, Jacek Buczyński

Dowiedz się więcej na temat: optymizm | jak długo

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »