Reklama

Paniczna wyprzedaż i obrona strefy: 2000-2005 pkt

​W ramach przypomnienia warto podkreślić, że w kontekście poniedziałkowej odsłony można mówić aż o trzech wydarzeniach technicznych, będących w tej chwili dość istotnym punktem odniesienia.

W pierwszej kolejności należy tutaj przywołać kwestię przełamania lokalnego wsparcia: 2082-2085 pkt, pełniącego rolę dolnego ograniczenia lokalnej konsolidacji (strefa nie została zaznaczona na grafice). Po tym wybiciu seria marcowa szybko zameldowała się w średnioterminowym przedziale cenowym: 2028-2035 pkt, skonstruowanym na bazie kilku istotnych zniesień zewnętrznych.

Reklama

Wydawało się, że obóz byków wykaże się tutaj większą wolą walki (przez moment tak rzeczywiście było), co w efekcie mogłoby uchronić wsparcie, stwarzając również okazję do zainicjowania jakichś bardziej ofensywnych działań obronnych.

Ostatecznie nic takiego jednak się nie stało. Co więcej, po przełamaniu wsparcia, węzeł fibo zaczął dla odmiany pełnić rolę lokalnej zapory podażowej (eksponowałem tę kwestie w opracowaniach online). W komentarzach podkreślałem także, że w przypadku urzeczywistnienia się w/w scenariusza niejako automatycznie wzrośnie prawdopodobieństwo kontynuacji przeceny - z możliwością przetestowania następnego, niezwykle charakterystycznego zgrupowania zniesień: 2000-2005 pkt.

Koniec końców ten schemat wystąpił na rynku. Zgodnie z oczekiwaniami wymieniony klaster cenowy fibo utrzymał napór ze strony sprzedających, choć bykom nie udało się z analizowanego korytarza fibo wykreować ruchu odreagowującego. Niemniej jednak dokładnie tutaj silna podfala spadkowa wytraciła swój impet.

Gwałtowne spadki na GPW wpisywały się w ogólne, fatalne nastroje dominujące na rynkach bazowych, reagujących bardzo nerwowo na informacje o nowych ogniskach epidemii we Włoszech. Obiektywnie można także przyznać, że wcześniejsze oznaki relatywnej słabości giełdy warszawskiej znalazły swoje potwierdzenie również wczoraj.

Tak czy inaczej kluczową kwestią pozostaje z pewnością wczorajsza obrona strefy: 2000-2005 pkt. Oczywiście w obecnej, trochę nieprzewidywalnej scenerii wydarzeń trudno na tej bazie formułować jakieś bardzo optymistyczne wnioski. Niemniej wymieniony zakres pełni na razie nieprzypadkową rolę. Dalsze próby przeciwstawiania się presji podażowej mogą być tutaj nadal podejmowane (w przeciwnym wypadku bezpośrednim celem stanie się następne zgrupowanie zniesień i projekcji fibo: 1973-1977 pkt).

Z kolei za pierwszy, wymierny sukces popytu w procesie kreowania ewentualnego ruchu kontrującego należałoby uznać powrót FW20H2020 ponad zakres: 2028-2035 pkt (to teraz silny opór, o czym mogliśmy przekonać się już wczoraj). Spełnienie zdefiniowanego w ten sposób warunku jest konieczne, by na serii marcowej udało się stworzyć przestrzeń dla dalszych, w tej chwili jedynie hipotetyczny działań odwetowych (rozwinę ten wątek w pierwszym komentarzu online).

Paweł Danielewicz

Dowiedz się więcej na temat: giełdy | kontrakty terminowe

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »