Reklama

Perspektywa rozmów handlowych poprawia nastoje

Wczorajszą sesję na Wall Street indeksy zakończyły na prawie 3 proc. minusach do czego przyczynił się mocny spadek indeksu ISM, który uważany jest za najlepsze źródło informacji nt. koniunktury w USA. Znalazł się on bowiem na dwuletnich minimach. Od początku sesji azjatyckiej sentyment na rynkach finansowych zaczął się jednak sukcesywnie poprawiać po tym jak pojawiły się informacje o wznowieniu rozmów handlowych pomiędzy USA a Chinami, które mają być kontynuowane w przyszłym tygodniu.

Dodatkowo amerykański Kongres zatwierdził kilka ustaw dotyczących finansowania administracji federalnej bez skierowania środków na budowę muru na granicy z Meksykiem, które mają zakończyć government shutdown. Propozycje te z pewnością nie spodobają się amerykańskiemu prezydentowi, przez co droga do porozumienia na tym froncie pozostaje odległa. Na rynku widać jednak zdecydowaną poprawę sentymentu. Europejskie indeksy rozpoczynają piątkową sesję w zieleni, a kontrakt terminowy na S&P 500 wraca w kierunku 2500 pkt. Widać odwrót od japońskiego jena, a notowania USDJPY wracają w kierunku 108. Sentyment wobec dolara w dalszym ciągu pozostaje mieszany, czemu trudno się dziwić po wczorajszych danych ISM.

Reklama

W dniu dzisiejszym uwaga rynków skupiać się będzie na grudniowych danych z amerykańskiego rynku pracy. Wczorajszy raport ADP wskazał na wzrost zatrudnienia aż o 271 tys., co jeśliby się zmaterializowało powinno wspierać USD, niemniej jednak po grudniowym złagodzeniu retoryki przez amerykańskich bankierów centralnych przestrzeń do aprecjacji USD jest ograniczona. Spadek oczekiwań na dalsze podwyżki stóp procentowych w USA sprawia, że ryzyko związane z publikacją dzisiejszych danych jest asymetryczne w dół dla dolara. Oznacza to, że przestrzeń do jego przeceny jest większa w sytuacji gdy dane rozczarują niż do wzrostów w momencie gdy odczyty okażą się lepsze od prognoz. W dniu dzisiejszym zaplanowane też jest wystąpienie Powella, które będzie miało miejsce po godzinie 16:15 i może rzucić nieco więcej światła na dalszą ścieżkę stóp procentowych w USA.

Poprawa nastrojów widoczna jest także na rynku ropy naftowej, która w przypadku odmiany WTI dobija do 48 USD za baryłkę w czym pomaga dodatkowo wczorajszy raport API, który wskazał na spadek zapasów w ubiegłym tygodniu o 4.5 mln baryłek. Jeśli w dzisiejszych oficjalnych danych amerykańskiego Departamentu Energii zobaczymy potwierdzenie spadku stanów magazynowych paliw, w połączeniu z odbiciem na rynku akcyjnym notowania WTI mają szansę na wyjście powyżej 50 USD. W przypadku notowań złota notowania zbliżyły się dziś do 1300 USD, ale poprawa nastrojów ogranicza obecnie przestrzeń do wzrostów.

W dniu dzisiejszym oprócz danych z amerykańskiego rynku pracy poznamy też te z Kanady. Na przestrzeni ostatniego miesiąca rynek praktycznie przestał wyceniać dalsze podwyżki stóp, a kurs USDCADa dobił do najwyższych poziomów od niespełna dwóch lat. Obecnie odbicie na rynku ropy naftowej sprowadza go na niższe poziomy, ale lepsze od oczekiwań dane ponownie mogłyby zachęcić inwestorów do wyceny kolejnych podwyżek pomagając tym samym notowaniom dolara kanadyjskiego.

Rafał Sadoch

Dowiedz się więcej na temat: Wall Street

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »