Reklama

Piąty dzień spadków w USA

W środę akcje pozostawały przez większość dnia poniżej wartości wtorkowego zamknięcia i taka też była wartość końcowa. Tym samym był to już piąty kolejny dzień spadków na rynku w USA. Tak złej passy nie widzieliśmy w Stanach od grudnia ubiegłego roku. Ostatecznie indeksy giełd amerykańskich zakończyły notowania na następujących poziomach: S&P500 - 1692,77 pkt. (-0,27 proc.), Nasdaq - 3761,10 pkt. (-0,19 proc.) oraz DJIA - 15273,26 pkt. (-0,40 proc.).

Dzisiejsze publikacje danych makroekonomicznych można uznać za mieszane. Zamówienia na dobra trwałego użytku co prawda wzrosły w sierpniu w stosunku do lipca o 0,1 proc. (oczekiwano braku zmiany), ale po wyłączeniu zmiennego komponentu środków transportu wskaźnik wyniósł już -0,1 proc. w stosunku do oczekiwanych 1,4 proc. Lepiej wypadły natomiast dane z rynku nieruchomości - sprzedaż nowych domów wyniosła 421 tys., czyli powyżej oczekiwań (367 tys.) oraz wyniku sprzed miesiąca (390 tys.). Tematem, który wzbudza obecnie największe zainteresowanie jest jednak limit zadłużenia dla rządu USA, który zostanie osiągnięty w przyszłym miesiącu. Do jego podniesienia potrzeba będzie decyzji polityków i nie wiadomo, czy dojdzie do porozumienia. W przeszłości zamieszanie z limitem zadłużenia często powodowało korekty na giełdach, jednak w zawsze udawało się uniknąć negatywnego scenariusza. Brak nowego limitu oznaczać będzie drastyczne cięcia w wydatkach lub problem z obsługą zadłużenia USA, czego nikt nie chciałby doświadczyć.

Reklama

Wśród spółek znów pozytywnie wyróżniał się Facebook. Po wczorajszym wzroście o 4 proc., dziś zyskał kolejny 1 proc. i zbliżył się do poziomu 50 dolarów za akcję. Drożały też walory Yahoo po informacjach o zbliżającym się IPO chińskiej spółki internetowej Alibaba, w której Yahoo jest znaczącym udziałowcem. Na drugim biegunie znalazł się natomiast JC Penney, jedna z największych spółek detalicznych. Jej akcje są obecnie wyceniane najniżej od 13 lat w związku z obawami o kontynuację trendu słabej sprzedaży.

Po dojściu do prawie 3 proc. na początku września, w ostatnich tygodniach obserwujemy spadek rentowności obligacji. Dla papierów 10-letnich wzrost cen spowodował powrót w okolice 2,6 proc., poziomu najniższego od ponad miesiąca. Wyraźne wzrosty zaliczyły dziś surowce rolne - pszenica, kukurydza i soja zyskały ponad 1 proc., a cukier podrożał o ponad 4 proc. Ceny metali szlachetnych i surowców przemysłowych były dziś dość stabilne.

Tomasz Manowiec

zarządzający funduszami Noble Funds TFI

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »