Reklama

Podaż wyczerpała się

W trakcie dzisiejszej sesji WIG20 oscylował ponad wczorajszym dołkiem. Początek był obiecujący, lecz po otwarciu na plusie około 0,7 proc. wzrost nie był kontynuowany. Po 13-tej, wskutek schłodzenia, indeks niemal "wyzerował". Wrócił wyraźnie ponad kreskę dopiero po rozpoczęciu handlu w USA. Wczoraj indeks znalazł się na poziomie dołka z 10 stycznia.

Odrobione z mozołem ponad 100 pkt. zostało zniwelowane w przeciągu zaledwie trzech sesji. Przecena ta została niejako wymuszona silną korektą na giełdzie w USA. W piątek, w trakcie wyjątkowo dużego spadku, bo aż o 2,4 proc. obroty zamiast zacznie wzrosnąć, były na średnim poziomie, a nawet niższe niż na poprzedniej sesji. Wynika z tego, że spadek, choć znaczny, nie był wywołany przez napór podaży. Reakcja Warszawy na spadki na zachodzie była adekwatna - o podobne wartości procentowe spadły DJIA i S&P500.

Reklama

Spadki, których główną przyczyną jest krach argentyńskiego peso, wywołały obawy o stan gospodarek wschodzących i przecenę walut tych krajów. Reakcja giełdy amerykańskiej wydaje się już przesadzona. Kłopoty Argentyny nie mają aż tak dużego znaczenia dla gospodarki USA. Głębsza korekta wisiała już w powietrzu. Patrząc z dłuższej perspektywy, giełdy za oceanem biły niedawno rekordy i od września nie doznały głębszej korekty. Spadek ten "wypłoszył" z akcji mniej wytrzymałych inwestorów i jeśli sytuacja się unormuje będzie podwaliną pod kolejne wzrosty.

Jeśli jutro pojawi się jakiś komunikat po posiedzeniu Fed, to nie powinien to być komunikat negatywny. Fed nie będzie chciał "dolewać oliwy do ognia", aby nie pogrążyć rynków akcji. Przeciwnie - Fed jest zainteresowany w utrzymaniu wysokich cen papierów wartościowych, gdyż te wpływają na poczucie bogactwa Amerykanów, więc także na konsumpcję.

Witold Zajączkowski

Dowiedz się więcej na temat: giełdy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »