Reklama

Podażowo

Początek sesji nie zapowiadał tego, co się miało stało przed jej końcem. WIG20 pod wpływem pozytywnego zachowania indeksów europejskich powędrował w pierwszych minutach na północ, zyskując 20 pkt. Zatrzymał się tuż przed okrągłym poziomem 2300 pkt. Poziom ten był testowany przez całą sesję, aż do godziny 15-tej.

Dobrze zachowywały się banki. WIG20stał przed szansą na złamanie oporu i kontynuowanie trendu. Jednak po 15-tej notowania w USA ruszyły w dół, a w ślad za nimi parkiety w Europie. WIG20 wyłamał się z całodziennej konsolidacji i przyspieszył. Negatywne wrażenie zostało spotęgowane odwrotem spod 2300 pkt. Giełdy europejskie straciły dziś 0,3 - 0,7 proc, a WIG20 -1,3 proc.

Reakcja rynku była na tyle gwałtowna, że pojawiło się pytanie o kontynuowanie rozpoczętej w grudniu hossy. Dzisiejszy spory wolumen obrotu wygenerowany został w końcowej fazie sesji przy spadkach. Oznacza to przewagę podaży, chęć realizowania zysku. Nie wróży to najlepiej na jutrzejsze notowania, ale nie przekreśla jeszcze całego trendu wzrostowego. Linia trendu przebiega teraz na poziomie około 2220 pkt.

Reklama

Słabość widoczna jest od 3-ch dni również na średnich spółkach. mWIG40 podszedł w czwartek i piątek do szczytu, nie zdołał go przebić, cofnął się, a dziś ruszył wyraźnie w dół przy znacznym wzroście obrotów. Wygląda na to, że środki które wpływały na rynek od kilku miesięcy skończyły się. Doszło do zadyszki i realizacji zysków.

Witold Zajączkowski

w.zajaczkowski@bossa.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »