Reklama

Polska wyraźnie w ogonie

Od początku 2013 r. na polskim rynku akcji trwa korekta, choć na rynkach zagranicznych spadki należały do rzadkości. Warszawska giełda wypada słabo na tle amerykańskiej, ale także w porównaniu z Wielką Brytanią czy Turcją pozostajemy dość daleko z tyłu.

Przyczyn takiej słabości może być kilka: w końcówce 2012 r. obserwowaliśmy rajd, który w krótkim czasie wyniósł lokalne indeksy dość mocno w górę. Szybkie wzrosty w krótkim okresie prowokują do realizacji zysków. Ponadto, utrzymuje się podaż akcji ze strony Skarbu Państwa

Reklama

- duże transakcje sprzedaży akcji kolejnych spółek studzą entuzjazm instytucji do kupowania akcji na giełdzie.

Oczekiwanie inwestorów na następne duże pakiety powstrzymuje od systematycznego skupowania akcji "z rynku", a sytuacja budżetu oraz spodziewany tegoroczny poziom wpływów podatkowych wspiera oczekiwanie dalszej podaży ze strony Skarbu Państwa. Stan taki może się utrzymać jeszcze przez kilka tygodni.

Dodatkowym czynnikiem studzącym nastroje inwestorów są słabsze wyniki spółek, które w kilku przypadkach szczególnie silnie oddziałują na wyobraźnię - TP SA, branża budowlana. Ogólnie jednak wyniki (z kilkoma wyjątkami) nie są tak słabe, aby powodować przecenę na rynku akcji. Wygląda na to, iż kluczowe w ostatnim okresie jest odwrócenie uwagi międzynarodowych instytucji od naszego regionu (Polska, Czechy) i przeniesienie jej na rynki wzrostowe (np. Turcji).

Na giełdach światowych nastroje inwestorów są w ostatnich miesiącach o wiele lepsze, co umożliwiło m.in. osiągnięcie nowych szczytów przez amerykański rynek akcji. Nie przeszkodziły w tym nawet ostatnie problemy Cypru. Pomimo wspomnianych, specyficznych dla polskiego rynku akcji czynników, rozdźwięk pomiędzy zachowaniem giełd światowych oraz parkietu w Warszawie powinien stopniowo zanikać. Szansą na wzmocnienie polskiego rynku akcji jest rekordowo niski poziom stóp procentowych.

Niskie oprocentowanie lokat powinno skłonić inwestorów do poszukiwania atrakcyjnych stóp zwrotu również na rynku akcji oraz wspierać napływy aktywów do funduszy inwestycyjnych. Podobnie, rentowności obligacji polskich osiągnęły poziom, przy którym oczekiwanie dalszych, wysokich zysków w tej grupie aktywów jest utrudnione, co powinno stymulować napływ pieniądza do bardziej ryzykownych aktywów. Z kolei zagrożeniem dla lokalnego rynku akcji jest potencjalne odreagowanie po wzrostach na rynkach zagranicznych (np. w USA) oraz niepewność związana z politycznymi decyzjami dotyczącymi OFE, mogącymi silnie wpływać na lokalny rynek kapitałowy.

W tej sytuacji wskazane wydaje się wprowadzenie nieco bardziej ostrożnego zarządzania portfelem inwestycyjnym.

Michał Janik,

Doradca Inwestycyjny Skandia Życie TU S.A.

Dowiedz się więcej na temat: R. | GPW | OFE | Polskie

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »