Reklama

Pomimo naruszeń, wsparcie respektowane

Po wykrystalizowaniu się niezwykle silnej fali spadkowej i negacji pro-wzrostowego układu ABCD (a także licznych zapór popytowych fibo wraz z dolą linią kanału), seria grudniowa przetestowała w końcu bardzo charakterystyczne miejsce na wykresie, czyli klaster cenowy: 2235-2242 pkt.

Jak już wielokrotnie wspominałem grupują się tutaj liczne, bazowe zniesienia wewnętrzne i zewnętrzne, a za główny element konstrukcyjny można na pewno uznać 38.2% całej, ostatniej podfali wzrostowej. Pomimo licznych naruszeń dolnego ograniczenia węzła ruch spadkowy już w miniony piątek wytracił tutaj swój impet. W opracowaniach zwracałem jednak uwagę, że raczej trudno oceniać pozytywnie styl w jakim kupujący podejmują w rejonie analizowanej strefy działania odwetowe.

Dopiero wczoraj przyniosło to jakiś efekt, bowiem kontrakty przetestowały intradayowy opór techniczny: 2276-2280 pkt (wykres w skali 60 minutowej), gdzie jednak doszło do lokalnego przesilenia. Za wymierny sukces należałoby jednak uznać powrót FW20Z2120 ponad znany nam już dobrze klaster: 2288-2293 pkt. Dopiero po spełnieniu określonego w ten sposób warunku pojawiłyby się wyraźne przesłanki faworyzujące obóz byków. W tej sytuacji wzrosłoby po prostu prawdopodobieństwo wejścia rynku w kolejną fazę odreagowania wzrostowego (jak wynika z grafiki, wiązałoby się to również z wybiciem czerwonej linii kanału i zielonej median line). Wydaje się, że zniesienie 38.2% (poziom 2322 pkt) stałoby się wówczas realnym celem do osiągnięcia.

Reklama

Z kolei negacja bronionego na razie wsparcia technicznego: 2235-2242 pkt (choć strefa nie działa precyzyjnie) przemawiałaby na korzyść sprzedających, uwiarygadniając tym samym jeszcze bardziej ostatnie, "podażowe wydarzenia" na warszawskim rynku. Jak informowałem we wtorkowym materiale wideo, w tej sytuacji należałoby w pierwszej kolejności uwzględnić test pojedynczego zniesienia 127.2% (poziom 2204 pkt). W rejonie wymienionego pułapu grupują się także inne projekcje i zniesienia Fibonacciego, co tworzy kolejne, potencjalnie istotne (i zarazem bardzo ciekawe) miejsce na wykresie. Na razie faktem pozostaje to, że sprzedający mają problem z trwałym pokonaniem strefy: 2235-2242 pkt.

Paweł Danielewicz Analityk Techniczny, Makler Santander Biuro Maklerskie

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »