Reklama

Popyt w natarciu

Warto przypomnieć, że w miniony poniedziałek lokalny punkt zwrotny ukształtował się w rejonie eksponowanej przeze mnie zapory podażowej: 2254-2258 pkt. Od tego momentu zaczęliśmy wykazywać się relatywną słabością względem indeksów bazowych, a wyrazem tego był rozwijający się ruch boczny (gdy przykładowo na indeksie DAX doszło w tym czasie do sforsowania istotnego oporu technicznego, co wygenerowało sygnał kupna).

W naszym przypadku nie wyglądało to już tak optymistycznie, ale co istotne, kontrakty utrzymywały się konsekwentnie ponad najbliższym, liczącym się wsparciem Fibonacciego: 2212-2215 pkt. W opracowaniach podkreślałem, że dopiero negacja tej strefy uprawdopodobniłaby realizację scenariusza faworyzującego podaż.

Reklama

Ostatecznie nic takiego się nie wydarzyło, a co więcej, to obóz byków zdołał w końcu doprowadzić do naruszenia strefy oporu: 2254-2258 pkt (to już bezpośrednie nawiązanie do przebiegu wczorajszej, niezwykle ciekawej odsłony). Trzeba przyznać, że nastąpiło to w bardzo widowiskowy sposób, zupełnie odbiegający od ostatnich, defensywnych działań rynkowych kreowanych przez kupujących (z wyraźnym wzrostem wolumenu obrotu na rynku kasowym).

W popołudniowej odsłonie zaczęliśmy jednak reagować na zmianę (wyraźne pogorszenie) sentymentu w Eurolandzie. Kontrakty powróciły do węzła: 2254-2258 pkt, który w tradycyjny sposób przeobraził się w intradayowe wsparcie (zasada zmiany biegunów). Z załączonej grafiki jasno wynika, że zamknięcie wypadło w rejonie wskazanego przedziału cenowego, kilka punktów ponad górnym ograniczeniem oporu.

Obiektywnie trzeba przyznać, że na obecnym etapie wydarzeń z negatywnym wskazaniem technicznym mielibyśmy do czynienia dopiero w sytuacji przełamania lokalnego wsparcia: 2222-2226 pkt, wyznaczonego na bazie dwóch podstawowych zniesień wewnętrznych: 38.2 proc. i 61.8 proc. Generalnie popyt nie powinien dopuścić do wybicia tej strefy, która określa również przestrzeń dla dopuszczalnego (w ramach aktualnej, krótkoterminowej tendencji wzrostowej) ruchu kontrującego.

Z kolei najbliższym wyzwaniem dla byków pozostaje w tej chwili opór fibo: 2288-2291 pkt, gdzie bazowym elementem konstrukcyjnym strefy jest już zniesienie 50.0 proc. całego poprzedniego odcinka spadkowego. Ewentualna negacja tej charakterystycznej zapory cenowej wskazywałaby na jeszcze większe aspiracje kupujących, co w naturalny sposób przemawiałoby za dalszą aprecjacją cen. Wątek dotyczący intradayowych (ale równie istotnych) węzłów Fibonacciego rozwinę natomiast w opracowaniach online.

Paweł Danielewicz

Dowiedz się więcej na temat: kontrakty terminowe

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »