Reklama

Powrót do bazowej zapory podażowej

​W ramach przypomnienia warto podkreślić, że początek minionego tygodnia przebiegł pod znakiem stosunkowo silnego wzrostu presji podażowej (lokalny punkt zwrotny wypadł ponownie w rejonie korytarza fibo: 1842-1853 pkt). Wczoraj dla odmiany bykom udało się zainicjować ruch kontrujący, tak więc seria wrześniowa ponownie dotarła do w/w obszaru cenowego (widać to dokładnie na załączonej grafice).

   
Nadal mamy zatem do czynienia z sekwencją wzajemnie wykluczających się ruchów, czyli elementem wpisującym się w charakter ostatnich odsłon. W popołudniowej fazie poniedziałkowych notowań wydarzenia rozgrywały się w pobliżu korytarza fibo: 1842-1853 pkt, tak więc strefa była w dalszym ciągu wyraźnie respektowana. W opracowaniach podkreślałem, że w przypadku udanej próby ataku, następnym wyzwaniem dla byków powinna okazać się średnioterminowa bariera cenowa: 1912-1918 pkt (choć wcześniej warto byłoby również zwrócić uwagę na dość charakterystyczny filtr cenowy; ten istotny wątek rozwinę w opracowaniach online).  
Na razie faktem pozostaje to, że do gry powrócił klaster: 1842-1853 pkt, wytyczony między innymi na bazie projekcji pro-spadkowego układu ABCD. Obiektywnie trzeba jednak przyznać, że ta okoliczność w bardzo ograniczonym stopniu determinuje działania podejmowane przez sprzedających. Jak do tej pory niedźwiedziom nie udało się bowiem sforsować żadnej istotnej zapory popytowej. Po wykrystalizowaniu się wspomnianego ruchu kontrującego w ubiegłym tygodniu, seria wrześniowa weszła po prostu w fazę trendu bocznego. Tak jak sugerowałem w swoich przedurlopowych opracowaniach, pierwszym istotnym ostrzeżeniem byłoby tutaj trwałe przełamanie dość charakterystycznej strefy wsparcia: 1729-1739 pkt. Z załączonej grafiki łatwo odczytać, że jak do tej pory sprzedającym nie udało się osiągnąć tego prostego wydawałoby się celu.   
I ta kwestia jest na pewno czynnikiem dającym sporo do myślenia. Pomimo sprzyjającej sytuacji technicznej (wspomniany układ ABCD), niedźwiedzie jedynie w ograniczonym stopniu wykorzystują wspomniany atrybut. W tej sytuacji trudno się dziwić, że popyt po raz kolejny zaatakował wczoraj opór techniczny: 1842-1853 pkt. Co prawda i tutaj zabrakło tej przysłowiowej kropki nad "i", ale po wybiciu lokalnej bariery cenowej: 1796-1799 pkt (opracowania online), zrealizował się eksponowany przeze mnie scenariusz, czyli seria wrześniowa raz jeszcze dotarła do bazowej zapory podażowej fibo.  
O ewentualnych konsekwencjach jedynie krótkotrwałego naruszenia strefy: 1842-1853 pkt napiszę nieco więcej w opracowaniach online, posiłkując się jak zwykle wykresem w skali 60 minutowej. Na razie przewagę techniczną nadal zachowuje obóz byków.

Reklama

Paweł Danielewicz Analityk Techniczny, Makler



Dowiedz się więcej na temat: kontrakty terminowe

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »