Reklama

Powrót do przeszłości

Środowa sesja odbywała się w tle debiutu kolejnej spółki na GPW. Euforii i fanfarów nie było, kurs Tauronu spadł w pierwszym dniu notowań 1,56proc. w obliczu kiepskich nastrojach na parkiecie. Inwestorzy, którzy liczyli na powtórkę debiutu PZU mogli czuć się rozczarowani.

Pogorszenie sentymentu na rynkach finansowych rzutowało na wycenę Tauronu i w konsekwencji plany zgarnięcia zysków w pierwszym dniu notowań szybko się ulotniły. Na największych zachodnioeuropejskich giełdach obserwowaliśmy wzrosty kursów, co było odreagowaniem znaczących spadków z poprzedniego dnia. Mniej optymistycznie było za oceanem. Dow Jones spadał na zamknięciu o 0,98 proc., S&P500 spadał na zamknięciu o 1,0 proc., z kolei Nasdaq stracił w środę 1,21 proc. Z kolei WIG20 spadł 0,21proc. tym samym zaliczył majowy dołek. Wsparcie w okolicy 2260pkt. będzie stanowić silną podporę dla byków, dlatego możliwe są dzisiaj wzrosty. Natomiast przełamanie tego poziomu oznaczałoby zejście w rejon 2190pkt.

Reklama

Akcje zaczęły tanieć po opublikowaniu raportu prywatnej firmy pokazującego, że amerykańskie spółki stworzyły w czerwcu mniej miejsc pracy niż spodziewano się. Z danych ADP Employer Services wynika, że w USA przybyło 13 tys. miejsc pracy, podczas gdy ekonomiści przewidywali wzrost zatrudnienia o 60 tys. Nastrojów nie zdołał poprawić raport Institute for Supply Management-Chicago, z którego wynika, że aktywność biznesowa rozwija się tam 9 miesiąc z rzędu.

Na krajowym podwórku pozytywnie prezentuje się spółka - Muza. Akcje giełdowego wydawnictwa drożały wczoraj o 8,1proc. Walor jest już wyceniany na 13,03 zł. Do historycznych maksimów brakuje już niewiele. Bieżącym celem byków jest poziom 16,00. W czerwcu papiery Muzy podrożały o 81,0 proc. Zwyżka kursu to m. in. efekt zakupów dokonywanych przez Kompap.

Na rynku walutowym nadal panuje nerwowa atmosfera. Kurs pary euro dolar, który wczoraj rano gwałtownie rósł w górę, oddał już w dużej mierze pole niedźwiedziom. Wzrosty zostały niemal w pełni zniwelowane. Istnieje groźba spadku na wcześniejsze minima w okolicy 1,2160. Podobny scenariusz zarysowuje się na rynku funt dolar. W tym przypadku również prawdopodobne są spadki kursu do 1,4850. W dalszym ciągu nie ulega poprawie sytuacja na rynku dolar jen. Kurs pary walutowej sukcesywnie podąża na południe. Taka tendencja powinna utrzymać się także w dzisiejszej sesji.

Krzysztof Wańczyk

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »