Reklama

Powrót kryzysu w Europie

W ostatnich dniach przez światowe parkiety przetoczyła się fala potężnych wyprzedaży, których kontynuację obserwowaliśmy także w dniu dzisiejszym. Inwestorom giełdowym sen z powiek spędza już nie tylko perspektywa nikłego globalnego wzrostu gospodarczego, ale także ponowne obawy dotyczące sytuacji w krajach peryferyjnych strefy euro.

W trakcie czwartkowej sesji europejskie indeksy znalazły się na rocznych minimach, co spowodowane było w głównej mierze informacjami napływającymi z rynku obligacji krajów strefy euro. W centrum uwagi po raz kolejny znalazła się Grecja, której obligacje zanotowały w ostatnich dniach wyraźny wzrost rentowności. Ostatnie ruchy na rynku greckich papierów wartościowych wynikają z informacji, iż tamtejszy rząd zamierza wycofać się z programów pomocowych, gdyż nie chce spełniać ostrych norm jakie nakłada na państwo Unia Europejska.

Reklama

Rynek obawia się, iż bez nadzoru instytucji unijnych stabilna sytuacja w Grecji może się szybko zakończyć, a kraj ten może ponownie znaleźć się na skraju bankructwa. Niepokój związany ze słabością gospodarki w strefie euro, połączony z obawami o sytuację w Grecji doprowadził także do wyraźnych ruchów na rynku długu w pozostałych krajach EMU. Rentowność obligacji niemieckich znalazła się na historycznych minimach, a papiery wartościowe Hiszpanii, Irlandii, Włoch, a nawet Francji odnotowały wyraźny spadek cen. Wzrost awersji do ryzyka doprowadził do ucieczki kapitału z europejskich parkietów, a w konsekwencji do wyraźnych spadków na giełdach Europie. O godzinie 16:00 niemiecki DAX tracił 0,31%, francuski CAC40 0,84%, a hiszpański IBEX35 niewiele ponad 2%.

Negatywne nastroje swoje piętno odcisnęły także na Wall Street, a najważniejsze amerykańskie indeksy zniżkowały od pierwszych minut czwartkowej sesji. Rynkowi akcji niewiele pomogły kolejne bardzo dobre dane z tamtejszego rynku pracy, a także lepszy od oczekiwań odczyt indeksu FED z Filadelfii. Z uwagi na gorsze od oczekiwanych wyniki spółek Netfilx oraz Ebay w pierwszych godzinach handlu najsłabszym indeksem był indeks NASDAQ, który o godzinie 16 tracił blisko 1% w stosunku do poziomu z wczorajszego zamknięcia.

W trakcie dzisiejszej sesji polski WIG20 zniżkował solidarnie z europejskimi parkietami. Niemniej jednak, na niewiele ponad godzinę przed końcem sesji giełda w Warszawie odrobiła część strat, a WIG20 tracił jedynie 0,1%.

Jakub Stasik, młodszy analityk rynków finansowych

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »