Reklama

Premier Japonii postraszył inwestorów

Akcje w Azji i USA są najdroższe od pięciu miesięcy, ale sygnały z innych rynków nie napawają optymizmem. Po komunikacie Fed rentowność dwuletnich obligacji USA była najniższa w historii, a złoto najdroższe.

Wczorajsze posiedzenie Fed, zgodnie z oczekiwaniami większości ekonomistów, nie przyniosło przełomu. Amerykański bank centralny po raz kolejny wyraził gotowość do dalszego stymulowania rynku, a w komunikacie uzasadniającym decyzję o pozostawieniu stóp procentowych na dotychczasowym poziomie, ponownie znalazł się zwrot o utrzymaniu rekordowo niskiego kosztu pieniądza przez wydłużony czas.

Szósty raz z rzędu z decyzją komitetu nie zgodził się przewodniczący oddziału Fed z Kansas City, Thomas Hoenig, według którego nieuzasadnione jest zapewnianie inwestorów o braku podwyżek stóp w przewidywalnej przyszłości.

Reklama

Przeświadczenie uczestników inwestorów, iż uruchomienie przez Fed następnego programu skupu obligacji to tylko kwestia czasu, znajduje odzwierciedlenie w cenach niemal wszystkich aktywów. Wczoraj po posiedzeniu amerykańskiego banku centralnego dolar osłabił się względem 15 z 16 najważniejszych walut, złoto osiągnęło nowe rekordy cenowe, wspinając się powyżej 1290 USD za uncję, a rentowność obligacji dwuletnich spadła o 4 pb., do najniższego w historii poziomu (0,41 proc. rocznie).

Nawet po wpompowaniu nowych środków w gospodarkę trwałe zmniejszenie bezrobocia poniżej 9 proc. wydaje się mało realne, nie mówiąc już o zrealizowaniu założeń Fed z czerwca 2010 roku, kiedy to bezrobocie w 2012 roku bank centralny oszacował na ok. 6,8-7,9 proc.

Na Wall Street indeks S&P500 spadł o 0,3 proc. i nadal utrzymuje się o ok. 100 punktów wyżej niż na początku września i najwyżej od maja 2010 roku. W najbliższych dniach nie należy raczej oczekiwać kontynuacji krótkoterminowego trendu wzrostowego, ponieważ, z jednej strony, techniczne wskaźniki sugerują wykupienie rynku (akcje są drogie), a z drugiej, największe spółki i szeroka gospodarka wykazują coraz więcej oznak słabości.

Wczoraj Fed-Ex, czyli druga największa firma spedycyjna w USA, zapowiedziała ograniczenie zatrudnienie o ok. 1700 etatów, a spółka technologiczna Adobe Systems zapowiedziała, że w ostatnim kwartale 2010 roku wyniki finansowe będą gorsze niż wcześniej szacowała.

W środę indeksy akcji z Japonii i Chin nie zmieniły wartości w stosunku do poprzedniej sesji, a w Hong Kongu obserwowaliśmy niewielkie wzrosty. Premier Japonii postraszył inwestorów kupujących jeny i zapowiedział, że w razie dalszego szybkiego umocnienia tej waluty, nie będzie wahał się ponowić interwencji.

Łukasz Wróbel

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o inwestowaniu, zapytaj doradcy OpenFinance

Niniejszy dokument jest materiałem informacyjnym. Nie powinien być rozumiany jako materiał o charakterze doradczym oraz jako podstawa do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Wszystkie opinie i prognozy przedstawione w niniejszym opracowaniu są jedynie wyrazem opinii autorów w dniu publikacji i mogą ulec zmianie bez zapowiedzi. Open Finance nie ponosi odpowiedzialności za jakiekolwiek decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie niniejszego opracowania.

Dowiedz się więcej na temat: złoto | Premier Japonii | Fed | USA | złoto | rentowność

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »