Reklama

Próba stabilizacji

Zwyżki na amerykańskich rynkach akcji, wywołane w dużej mierze dobrym zachowaniem sektora paliwowego, okazały się bazą dla wzrostowych sesji w Azji i Europie. GPW nie była wyjątkiem i już od poranka szukała wzrostu podnosząc ceny.

Efektem była blisko procentowa zwyżka WIG20 po otwarciu. Niestety wzrostowi cen nie towarzyszyła większa aktywność rynku i właściwie po godzinie jasne było, iż próba budowania dynamicznej korekty przeceny z poprzednich sesji skazana jest na niepowodzenie. Popytowi nie służyło umocnienie dolara i osłabienie złotego oraz negatywny sentyment wobec rynków wschodzących.

Reklama

Naprawdę rynki próbowały posilić się wyciszeniem obaw przesz szybkim atakiem na Syrię, ale w przypadku GPW w popytowym obozie meldował się raczej spekulacyjny kapitał. Więksi gracze zachowywali dystans oczekując na dane z USA. Jedynym walorem, który w WIG20 koncentrował jakieś emocje i kapitał były akcje spółki Eurocash. Starczy powiedzieć, iż w południe licznik obrotów spółki pokazał 100 mln, gdy w całym indeksie udało się zebrać ledwie 250 mln.

Do końca dnia na firmę rzadko budzącą emocje przypadło blisko 170 ze 670 mln zebranych w WIG20. W takim kontekście nie trudno zrozumieć, dlaczego jeszcze w połowie sesji indeks WIG20 oddał większość porannej zwyżki i w godzinę 14:30 wszedł na poziomie niewiele wyższym od środowego zamknięcia. Amerykańskie dane okazały się lepsze od oczekiwań.

Szacowany wzrost PKB w II kwartale wyniósł 2,5 procent a liczba nowych bezrobotnych spadła do 331 tys. Rynek walutowy nie miał poważniejszych problemów z interpretacją danych i umocnił dolara sugerując, iż odczyty podnoszą prawdopodobieństwo zredukowaniu trzeciej rundy luzowania ilościowego przez Fed już w połowie września. Rynki akcji chciały wierzyć, iż czwartek będzie dniem korekty wcześniejszych przecen i mimo cofnięcia szukały zwyżek.

W przypadku GPW i WIG20 zaowocowało to zwyżką w końcówce sesji, która dzięki fixingowemu tąpnięciu dała zamknięcie WIG20 wyższe o 0,25 procent. W sumie więc był to dzień równowagi, czego obrazem jest świeca dzienna z dwoma cieniami. Sesja nie znosi sygnałów przesilenia technicznego z wtorku, ale sygnalizuje, iż w okolicach 2350 pkt. rynek szuka równowagi i konsolidacji po przebiciu trendu wzrostowego. Pozostaje czekanie na wyczerpanie konsolidacji. Wybicie pozwoli ocenić układ sił na nowo.

Adam Stańczak

Dowiedz się więcej na temat: giełdy | była

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »