Reklama

Problemy Eurolandu w centrum uwagi

Na europejskich parkietach nic nie pozostało z poniedziałkowego optymizmu. Słaba sesja w USA, pogorszenie nastrojów w Azji oraz amerykańskie kontrakty sugerujące dalsze osłabienie za oceanem, były wystarczającymi argumentami dla realizacji zysków.

W takich warunkach na nic zdały się lepsze od oczekiwań wyniki niektórych spółek (np.3M czy Du Pont). Główne indeksy od samego początku zaczęły słabnąć, a próby zatrzymania były tylko przejściowymi korektami. Po otwarciu za Atlantykiem pojawiły się wprawdzie nadzieje na uspokojenie, ale szybko zostały rozwiane, a mocna przecena w końcówce pociągnęła wskaźniki na dzienne minima.

Reklama

WIG20 otworzył się spadkiem, ale po początkowym spadku i stabilizacji podjął próbę powrotu na plus. Pod presją pogarszających się nastrojów na innych giełdach zakończyła się ona niepowodzeniem i od tego czasu indeks sukcesywnie słabł, łamiąc m.in. wsparcie na 2550 pkt.

Do końca niewiele się zmieniło i zamknięcie było dziennym minimum. Przeceny nie potwierdziły obroty, zaś na 2515 pkt. znajduje się ważniejsze wsparcie, a więc na razie nie pojawiły się mocniejsze sygnały zapowiadające głębsze osłabienie. Obniżka ratingu kredytowego dla Grecji i Portugalii, może dziś jednak zaważyć na zachowaniu rynków. Spadek nie będzie raczej zaskoczeniem, choć w trakcie w trakcie dnia możliwe jest uspokojenie.

Kamil Grabczuk, Jacek Buczyński

Dowiedz się więcej na temat: problemy | osłabienie | centrum uwagi

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »