Reklama

Prognozy dalszego wzrostu produkcji ropy z łupków w USA

Notowania ropy naftowej rozpoczęły bieżący tydzień od zniżki. Po wcześniejszych trzech wzrostowych sesjach, wczoraj cena amerykańskiej ropy WTI spadła o 1,8%, schodząc tym samym poniżej poziomu 53 USD za baryłkę. Dzisiaj rano cena tego surowca odbija w górę.

Ogólnie notowania ropy naftowej poruszają się już od dwóch miesięcy w nerwowej konsolidacji. Cena tego surowca utrzymuje się relatywnie wysoko w dużej mierze ze względu na cięcie produkcji ropy naftowej w krajach OPEC oraz niektórych krajach spoza kartelu, w tym w Rosji. Niemniej, cena ropy nie osiąga także nowych szczytów, co świadczy o tym, że siła kupujących mogła się już wyczerpać, a wybicie z konsolidacji może nastąpić dołem, a nie górą.

Za pesymistycznym scenariuszem przemawiają przede wszystkim oczekiwania rosnącej produkcji ropy naftowej w Stanach Zjednoczonych. Liczba funkcjonujących wiertni w tym kraju rośnie już od 9 miesięcy, a w ostatnich tygodniach wzrost ten przyspieszył. Poniedziałkowe dane Departamentu Energii USA pokazały, że kolejne miesiące prawdopodobnie będą okresem wzrostu produkcji ropy naftowej z łupków. Departament prognozuje, że w marcu ma ona być większa o 79 tys. baryłek dziennie mdm i wynieść 4,87 mln baryłek dziennie. Byłoby to największe wydobycie ropy z łupków w USA od maja ub.r.

Reklama

PSZENICA

Zatrzymanie rajdu cen pszenicy w górę.

Ostatnie kilka dni na rynku pszenicy były okresem dynamicznych zwyżek. Notowania tego zboża w Stanach Zjednoczonych dotarły tym samym do okolic 4,50 USD za buszel i wczoraj zakończyły sesję powyżej tego poziomu. Dzisiaj rano cena tego zboża delikatnie spada, jednak siła strony popytowej w krótkoterminowej perspektywie pozostaje duża.

Rajd cen pszenicy w górę w ostatnich dniach był w dużej mierze efektem tzw. short covering, czyli masowego zamykania krótkich pozycji na rynku tego zboża. Był to ruch uzasadniony technicznie - cena pszenicy już od lata ub.r. poruszała się w konsolidacji i nie schodziła na nowe minima, co sugerowało, że negatywne informacje fundamentalne z tego rynku są już uwzględnione w cenach surowca. Faktycznie, globalna podaż pszenicy wciąż pozostaje duża, a prognozy dużej tegorocznej produkcji ograniczają możliwości fundamentalnych zwyżek cen pszenicy. Niemniej, krótkoterminowy potencjał do zwyżki się utrzymuje. Obecnie kluczowym wsparciem są okolice 4,37-4,40 USD za buszel.

Dorota Sierakowska

Analityk surowcowy

Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska Spółka Akcyjna

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »