Reklama

Przed inwestorami miesięczna próba sił

Wprawdzie optymistyczne nastroje widoczne były w poniedziałek zarówno na zagranicznych rynkach akcji, jak i na rynku walutowym, ale odbywało się to bez udziału inwestorów z USA, którzy korzystając z długiego weekendu mogli z boku śledzić doniesienia ze szczytu ministrów finansów strefy euro.

WIG20 rósł ok. godz. 16.30 o 0,5 proc., niemiecki DAX zyskiwał na wartości 1 proc. i znalazł się najwyżej od lipca 2011 r. Wśród indeksów rosnących o ponad 1,5 proc. znalazły się m.in. giełdowe wskaźniki z Hiszpanii, Grecji oraz Węgier, co może oznaczać, że apetyt inwestorów na ryzyko jest wciąż wysoki. Warto jednak pamiętać, że bez względu na wynik poniedziałkowego szczytu, kwestia programów ratunkowych dla członków strefy euro nie zniknie z horyzontu przynajmniej przez najbliższy miesiąc.

Reklama

Na szczycie UE w przyszłym tygodniu ma zostać podjęta także decyzja czy tymczasowy EFSF i trwały ESM mają funkcjonować jednocześnie, co wymagałoby większego wkładu państw członkowskich i najprawdopodobniej zostałoby oprotestowane przez Finlandię. Banki mają kilka dni na przygotowanie portfeli do następnego przetargu na trzyletnie pożyczki z EBC (29 lutego), a tymczasem jeszcze w tym tygodniu przedstawiciele grupy G20 spotkają się w Meksyku, by omówić m.in. zasilenie świeżym kapitałem Międzynarodowego Funduszu Walutowego przez.

Największe państwa reprezentujące rynki wschodzące nieoficjalnie wysłały sygnały, że wezmą udział tej operacji, ponieważ losy Europy są kluczowe dla utrzymania przez nie stabilnego wzrostu gospodarczego. Początek marca upłynie pod znakiem niepewności związanej z operacją zamiany obligacji Grecji na nowe papiery dłużne, a przed planowanym przez Grecję wykupem obligacji za 14,5 mld EUR (20 marca) będzie miał kolejny szczyt ministrów finansów UE, który może dostarczyć inwestorom mocnych przeżyć.

Na rynku walutowym po ubiegłotygodniowej, zakończonej fiaskiem próbie powrotu powyżej poziomu 3,50 PLN kurs franka w poniedziałek rozpoczynał sesję na znacznie niższym poziomie (ok. 3,44 PLN). Choć na dziennym wykresie wciąż wyraźny jest trend spadkowy, takie cofnięcie może być pierwszym etapem formowania się średnioterminowego dołka w okolicy 3,44-3,47 PLN, gdzie kurs franka przebywa od początku miesiąca.

Za takim scenariuszem przemawiałaby zasada "kupowania plotek i sprzedawania faktów", według której pozytywne rozwiązanie problemu drugiego programu pomocowego dla Grecji może zaowocować realizacją zysków i odwrotem inwestorów od ryzykownych aktywów. Pierwszą oznaką zmiany sentymentu będzie przebicie się kursu franka przez poziom 3,47 PLN. Wówczas znacząco wzrosną szanse na przetestowanie oporu 3,51 PLN, a w perspektywie kilku tygodni na osiągnięcie poziomu 3,55 PLN.

Trudno oprzeć się wrażeniu, że w II kw. 2012 r. pod ciężarem kolejnych rządowych i międzynarodowych programów pomocowych zmniejszy się udział rynku w rynku - tzn. coraz mniej do powiedzenia będzie kapitał sektora prywatnego. W perspektywie kilku miesięcy techniczne, bieżące sprawy strefy euro powinny zejść na dalszy plan i ustąpić monitorowaniu przez inwestorów sygnałów z realnych gospodarek.

Łukasz Wróbel

Dowiedz się więcej na temat: giełdy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »