Reklama

Punkt zwrotny w okolicy istotnej strefy fibo

W ramach krótkiego przypomnienia warto odnieść się jeszcze do przebiegu sesji wtorkowej, podczas której doszło do przełamania eksponowanego przeze mnie wsparcia fibo: 2216-2219 pkt. Znalazło to przełożenie w postaci wyraźnego wzrostu presji podażowej (w następstwie tej okoliczności pogorszył się również wizerunek techniczny kontraktów).

Wczoraj z kolei popyt nie zdołał wybronić węzła fibo: 2196-2200 pkt. W efekcie po zaistniałym wybiciu podaż również zintensyfikowała swoje działania, tak więc kontrakty zaczęły w dość dynamicznym stylu podążać w kierunku 2169-2174 pkt.

Ostatecznie nie doszło tutaj do bezpośredniej konfrontacji. Ruch spadkowy wytracił swój impet nieco wcześniej, ale próba wyprowadzenia kontry napotkała opór w postaci znanej nam już strefy: 2196-2200 pkt (zasada zmiany biegunów). W ostatniej fazie notowań wymieniona przeszkoda ugięła się jednak pod naporem popytu, tak więc w jakimś niewielkim stopniu bykom udało się zaakcentować swoją obecność w rejonie silnego wsparcia: 2169-2174 pkt, wyznaczonego na bazie podstawowego zniesienia 50.0%.

Reklama

Nie zmienia to faktu, że na tle rynków bazowych nadal wykazywaliśmy się wczoraj relatywną słabością. Ta niekorzystna dla GPW tendencja nie była może tak silnie odczuwalna jak dzień wcześniej, niemniej wpisywała się w przebieg ostatnich wydarzeń.

Analizując bieżący układ techniczny wykresu (tak jak zresztą sugerowałem we wczorajszych opracowaniach online), ze stosunkowo silnym sygnałem (ale wyłącznie w ujęciu intradayowym) mielibyśmy do czynienia dopiero w momencie trwałego wybicia zgrupowania zniesień: 2207-2210 pkt, zbudowanego na bazie kilku kluczowych wartości (między innymi 38.2%). W moim odczuciu jest to konieczny warunek do spełnienia, by można było oczekiwać jakichś bardziej wyrazistych reakcji ze strony byków. W przypadku urzeczywistnienia się takiej właśnie sekwencji wydarzeń, do gry mógłby wówczas włączyć się tzw. węzeł DiNapolego, czyli lokalny opór: 2222-2226 pkt, wyznaczony jedynie na bazie bieżącej podfali spadkowej, ale składający się z dwóch podstawowych zniesień wewnętrznych: 38.2% i 61.8%. Jest to bez wątpienia kluczowa w ujęciu krótkoterminowym zapora podażowa.

Podsumowując, po generalnie słabej sesji w wykonaniu byków i wybiciu kolejnej, liczącej się strefy wsparcia fibo (zakres cenowy: 2196-2200 pkt), kontrakty znalazły się w bezpośrednim sąsiedztwie wsparcia: 2169-2174 pkt. Można zatem stwierdzić, że już prawie połowa wykreowanego wcześniej przez popyt ruchu cenowego została wczoraj zanegowana. We wskazanym rejonie popyt podjął jednak działania odwetowe, choć ich styl pozostawiał jednak wiele do życzenia.

W tym kontekście za pozytywny sygnał należałoby dopiero uznać przełamanie bardzo charakterystycznej strefy oporu: 2222-2226 pkt. W sensie konstrukcyjnym jest to analogiczny węzeł w relacji do 2263-2278 pkt na indeksie WIG20, gdzie jak wiadomo ukształtował się ważny (wręcz średnioterminowy) punkt zwrotny. Można zatem spodziewać się tutaj wzrostu presji ze strony sprzedających (podobną uwagę należałoby także sformułować w przypadku trwałego wybicia znanego nam już wsparcia: 2169-2174 pkt).

Paweł Danielewicz Analityk Techniczny, Makler

Santander Biuro Maklerskie

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »