Reklama

Rada sprawiła niespodziankę inwestorom

Decyzja na marcowym posiedzeniu RPP wydawała się przesądzona. I tak faktycznie się stało w kontekście kierunku, ale nie skali obniżki. Na rynkach akcji rekordy w Stanach przekładają się na polepszenie sentymentu także w Warszawie.

Wydarzeniem dnia okazała się decyzja Rady Polityki Pieniężnej o niespodziewanej obniżce stóp o 50 pb. To zaskakująca decyzja biorąc pod uwagę konferencje po poprzednich dwóch posiedzeniach oraz ostatnie wypowiedzi części członków RPP, w których wykazywali umiarkowany optymizm względem rozwoju sytuacji gospodarczej w Polsce. O skali niespodzianki najlepiej mówi fakt, że spośród 38 ankietowanych przez Bloomberga ekonomistów nikt nie spodziewał się cięcia o 50 pb.

Reklama

W komunikacie po posiedzeniu znalazło się stwierdzenie o "dopełnieniu" cyklu łagodzenia polityki pieniężnej, a na konferencji prezes Belka mówił o postawieniu kropki nad "i", co wyraźnie wskazuje że mamy do czynienia z przerwaniem cyklu i zmianą nastawienia na neutralne. Zgodnie z oczekiwaniami nowa projekcja pokazała obniżone tempo wzrostu cen oraz dynamiki PKB w 2013 r. i to zapewne był główny czynnik stojący za dzisiejszą decyzją, którą można także odczytywać jako wyraz obaw o ewentualny spadek dynamiki inflacji poniżej pasma bezpośredniego celu inflacyjnego.

Kurs złotego na decyzję RPP zareagował osłabieniem do 4,1640 PLN za euro oraz 3,1950 za dolara, lecz w trakcie popołudnia połowa tego ruchu została już zniesiona. Na rynku obligacji rentowność 10-latek spadła o 10 pb do 3,95 proc. tuż po decyzji.

Tymczasem w USA optymistyczny wstęp do piątkowych danych Departamentu Pracy przyniósł raport ADP, który pokazał wzrost miejsc pracy w sektorze pozarolniczym o 198 tys. (169 tys. prog), a poprzedni odczyt skorygowano w górę do 215 tys. Istotnie zaskoczyła także dynamika zamówień na dobra trwałego użytku (z wyłączeniem środków transportu), która wyniosła 2,3 proc. m/m (1,9 proc. m/m prog). Warto dodać, że wieczorem będzie jeszcze publikowana Beżowa Księga.

Mimo dobrych nastrojów na rynkach w niełasce pozostaje euro i można zakładać, że inwestorzy z nieufnością będą podchodzić do wspólnej waluty dopóki nie wyjaśni się sytuacja we Włoszech. W ujęciu technicznym, nie udało się przełamać 1,3075 USD i kurs EUR/USD w trakcie sesji stopniowo zniżkował osiągając 1,2988 USD po godzinie 16. W przypadku przełamania 1,2965 USD rynek znalazłby się na prostej drodze do testu ważnego wsparcia 1,2875 USD.

Historyczny szczytu na indeksie Dow Jones nie pozostały bez wpływu na sentyment na warszawskim parkiecie, gdyż indeks WIG20 zdołał zdecydowanie odbić się od linii trendu wzrostowego i przetestować 2500 pkt. We wzrostach pomagał DAX, który dynamicznym ruchem wyszedł na nowe długoterminowe maksima i otarł się o 8000 pkt. Ciekawa sytuacja utrzymuje się także w segmentach małych i średnich spółek, ponieważ indeks mWIG40 testuje szczyt 2646 pkt, a sWIG80 wciąż ma szansę na wybicie się z trójkąta.

Z kolei w USA indeks S&P 500 po rozpoczęciu sesji osiągnął poziom 1545 pkt i jest to tylko 31 pkt poniżej historycznego szczytu intra-day z października 2007 r. Na test tego poziomu czekają inwestorzy w USA i nie tylko, a ewentualna porażka mogłaby istotnie popsuć nastroje.

Sebastian Trojanowski

Dowiedz się więcej na temat: giełdy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »