Reklama

Relatywna słabość GPW

Po udanym zeszłym tygodniu, start bieżącego na warszawskim parkiecie w relacji do globalnego otoczenia nie jest już tak udany.

We wtorek słabością raził przede wszystkim sektor energetyczny, spółki surowce, a pewne oznaki przesilenia widać już niestety również na bankach. Dodatkowo na minus popytu na pewno wpływa fakt, że sesja została rozegrana przy niezłych obrotach na poziomie ok. 1,3 mld PLN. O ile jeszcze początek sesji jeśli chodzi o indeks WIG20 przebiegał w dość neutralnej atmosferze to w kolejnych godzinach podaż zaczęła co raz bardziej dochodzić do głosu. Ostatnie dwie godziny to już praktycznie całkowita dominacja niedźwiedzi. Ostatecznie WIG20 zyskał we wtorek -1,50 proc. i zamknął się na poziomie 2447,54 pkt. W gronie blue chips zdecydowanie pozytywnie wyróżniły się CD Projekt, Asseco oraz Dino, które zyskały odpowiednio +4,4 proc., 2,4 proc. i 2,3. Z drugiej strony słabą sesję zaliczyły Jsw i Mercator i Allegro, które straciły odpowiednio -9,3 proc. i -9,2 proc.

Reklama

Za oceanem nadal bez zmian, ze zdecydowaną dominacją popytu który nie patrzy już ani na problemy spółek, ani na dane makro. Jeśli chodzi o spółki, we wtorek przed rozpoczęciem handlu rezultaty zaprezentowało Procter & Gamble oraz Johnson & Johnson. Procter & Gamble pobił szacunki o 2 centy na akcję, przy kwartalnych zyskach na poziomie 1,61 USD na akcję. Przychody również przewyższyły prognozy Wall Street. P&G powiedział jednak, że stoi w obliczu rosnących kosztów towarów i transportu, co może negatywnie przełożyć się na kolejne kwartały. Jeśli chodzi o Johnson & Johnson wyniki na poziomie przychodów był nieco słabsze od oczekiwań, ale kwartalny zysk w wysokości 2,60 USD na akcję był 25 centów wyższy od szacunków. J&J podniósł również całoroczne prognozy, powołując się na silną sprzedaż we wszystkich swoich biznesach. Jeśli chodzi o dane makro ,liczba rozpoczętych budów spadła o 1,6 proc. miesiąc do miesiąca we wrześniu do sezonowo skorygowanej rocznej stopy 1,555 mln jednostek (konsensus 1,620 mln), ale wzrosła o 7,4 proc. rok do roku. Liczba pozwoleń na budowę spadła o 7,7 proc. miesiąc do miesiąca do sezonowo skorygowanej rocznej stopy 1,589 mln (konsensus 1,670 mln) i utrzymała się na tym samym poziomie rok do roku. Kluczowym wnioskiem z raportu jest to, że odzwierciedla on spowolnienie tempa budowy nowych budynków, które jest produktem ubocznym niedoborów podaży, ograniczeń siły roboczej i wysokich cen.

Ostatecznie we wtorek indeks S&P500 zamknął się na poziomie 4519,63 zyskując +0,74 proc., podobnie jak Nasdaq +0,71 proc. słabiej poradził sobie Dow Jones +0,56 proc. Na poziomie poszczególnych sektorów pozytywnie wyróżniły się spółki z sektora finansowego oraz medycznego. Z drugiej strony słabiej wyglądały spółki z sektorów dóbr luksusowych oraz podstawowych.

Tomasz Kania, CFA, menadżer
Biuro Doradztwa Inwestycyjnego i e-Biznesu, Santander Biuro Maklerskie

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »