Reklama

Rosja chce rozmawiać z Saudyjczykami o cenach ropy naftowej. Czy to koniec spadków?

Minister energetyki Rosji Aleksander Nowak i ministrowie ds. energii krajów OPEC - jak podają zachodnie agencje - porozumieli się w sprawie pozostawienia wydobycia ropy naftowej na poziomie z 11 stycznia br.

Ceny ropy naftowej na giełdzie paliw w Nowym Jorku mocno rosły nad ranem w reakcji na informacje, że Rosja spotka się Arabią Saudyjską w Dosze we wtorek, aby rozmawiać o sytuacji na rynkach paliw - podają maklerzy.

Reklama

Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na marzec na giełdzie paliw NYMEX w Nowym Jorku była wyceniana po 30,94 USD, po zwyżce o 1,50 USD, czyli 5,1 proc.

Brent w dostawach na kwiecień na giełdzie paliw ICE Futures Europe w Londynie drożała o 1,41 USD, czyli 4,2 proc., do 34,80 USD za baryłkę.

Minister ropy Arabii Saudyjskiej Ali al-Naimi ma spotkać się ze swoim odpowiednikiem z Rosji Aleksandrem Nowakiem w stolicy Kataru, aby omówić sytuację na rynku ropy - podają źródła.

W rozmowach będzie też uczestniczyć przedstawiciel sektora naftowego z Wenezueli.

- Fakt, że dojdzie do takiego spotkania to już postęp - mówi Ric Spooner, główny analityk CMC Markets w Sydney.

- Oczywiście jeszcze jest przed nami długa droga. Na rynku jest konsensus, że równowaga na rynku ropy może zostać osiągnięta w ciągu najbliższych 12-18 miesięcy - wskazuje.

W poniedziałek na NYMEX w Nowym Jorku nie było handlu, bo Amerykanie obchodzili Dzień Prezydenta.

W piątek ropa w Nowym Jorku zdrożała o 12 proc. do 29,44 USD/b.

Od początku 2016 r. ropa w USA staniała o 21 proc.

Spotkanie producentów ropy naftowej w Doha

Ostatnie kilka sesji jest okresem polepszenia nastrojów inwestorów na rynku ropy naftowej. Cena tego surowca w Stanach Zjednoczonych, która jeszcze w ubiegłym tygodniu dotarła do okolic 26 USD za baryłkę, dzisiaj rano dotarła już do rejonu 31 USD za baryłkę. Siła strony popytowej wynika w dużej mierze z kolejnych spekulacji dotyczących możliwości wspólnego cięcia wydobycia ropy naftowej przez kluczowych producentów tego surowca. Spekulacje te wywołuje zaplanowane na dzisiaj spotkanie ministrów ds. ropy naftowej kilku krajów będących ważnymi globalnymi producentami. W stolicy Kataru, Doha, mają się spotkać m.in. rosyjski minister Aleksander Nowak, saudyjski minister Ali Al-Naimi oraz wenezuelski minister Eulogio del Pino. Tematem ich rozmów ma być przede wszystkim kwestia niskich globalnych cen ropy naftowej, które są obciążeniem dla budżetów krajów produkujących ten surowiec. Omawiane mają być sposoby na poradzenie sobie ze światową nadpodażą ropy naftowej. Spotkanie w Doha wywołało pewien entuzjazm na rynku ropy naftowej, ale należy być ostrożnym w oczekiwaniach dotyczących jego potencjalnych rezultatów. Solidarne cięcie produkcji ropy naftowej może być bowiem trudne do zrealizowania. Wiele krajów kartelu OPEC niechętnie podchodzi do perspektywy cięć produkcji - dotyczy to zwłaszcza Iraku czy Iranu, które nadrabiają brak przychodów budżetowych wynikający z wcześniejszych wojen czy sankcji. Możliwe więc, że spotkanie w Doha będzie jedynie okazją do wymiany poglądów i nie zakończy się konkretnym porozumieniem. W rezultacie, obecną zwyżkę cen ropy naftowej raczej należy traktować jako odreagowanie po wcześniejszych spadkach. Ważnymi poziomami oporu są już okolice 31 USD za baryłkę, a także poziomy 33 USD i 35 USD za baryłkę. Dorota Sierakowska, analityk surowcowy DM BOŚ

- - - - - -

Wczoraj pisaliśmy:

Iran rozpoczął dostawy ropy na Stary Kontynent

- Pierwsza, po zakończeniu sankcji gospodarczych, partia irańskiej ropy została wysłana do Europy - ogłosił wiceminister ropy Iranu Rokneddin Javadi. Odbiorcami mają być firmy z Francji, Rosji i Hiszpanii.

- Transport surowca do Europy to nowy rozdział w długiej historii irańskiego przemysłu naftowego. Po pięciu latach, kilka tankowców zapełnionych 4 mln baryłek ropy naftowej wyruszyło w kierunku Starego Kontynentu - ogłosił wiceminister Javadi, którego słowa przywołuje "Deutsche Welle".

Sprawdź bieżące notowania surowców na stronach Biznes INTERIA.PL

Zachodnie źródła wskazują także odbiorców transportu ropy. Połowa wysłanej ilości "czarnego złota" trafi do francuskiego koncernu paliwowego Total, reszta natomiast zostanie wysłana do dwóch spółek z Rosji i Hiszpanii. Javadi podkreślił także, że transport rosyjskiej części transportu będzie odebrany przez rafinerię znajdującą się w Rumunii.

Kontrakt z Totalem na dostawę surowca zakłada codzienne dostawy ropy naftowej w ilości 160-180 tys. baryłek. "DW" poinformowało także, że "14 lutego Teheran i Rzym podpisały memorandum ws. rozszerzenia współpracy w zakresie przemysłu naftowego o łącznej kwocie kontraktów około 1 mld euro" - czytamy.

Negocjacje są prowadzone także z niemieckim koncernem chemicznym BASF, który - jak donoszą zachodnie agencje informacyjne - może zainwestować w irański sektor naftowy nawet 4 mld euro.

- - - - - -

Przed nałożeniem sankcji gospodarczych na Iran w 2012 roku, kraj ten eksportował do Europy ok. 800 000 baryłek ropy dziennie. Wcześniej kraj ten eksportował łącznie nawet 2,3 mln baryłek ropy na dzień. Zachodnie agencje wskazują, że dzisiaj Iran wydobywa dziennie 3,1 mln baryłek "czarnego złota".

- - - - - -

Pod koniec stycznia zachodnie agencje poinformowały także, że Iran szuka nowych możliwości dla eksportu gazu ziemnego. Jednym z projektów, który ma być wznowiony jest tzw. Iran LNG - jego realizację mocno ograniczono w 2012 roku (nałożenie sankcji gospodarczych). Wstępne szacunki wskazują, że transport gazu do Europy mógłby się rozpocząć w terminie około dwóch lat. W perspektywie długoterminowej zaś Iran chciałby dostarczać do UE gaz w ilości około 30 mld metr. sześc. rocznie.

Spadek importu ropy naftowej do Chin

Bieżący tydzień na rynku ropy naftowej rozpoczyna się spokojnie, od konsolidacji notowań tego surowca w okolicach piątkowego zamknięcia. Notowania amerykańskiej ropy naftowej WTI poruszają się w okolicach 29 USD za baryłkę. Brak większych ruchów cenowych na tym rynku może utrzymać się także w kolejnych godzinach, co wynika m.in. z obchodzonego w USA Dnia Prezydenta, który wyłącza Amerykanów z globalnego handlu w dniu dzisiejszym. Tymczasem dane dotyczące chińskiego handlu zagranicznego, które pojawiły się dzisiaj, sprzyjają sprzedającym na rynku ropy. Podano bowiem m.in., że w styczniu br. import ropy naftowej do Chin wyniósł 26,69 mln ton (czyli średnio 6,29 mln baryłek dziennie), a więc spadł o 20% w porównaniu z rekordową wartością z grudnia 2015 r. Dodatkowo, spadek wynosił 4,6 proc. w relacji do stycznia poprzedniego roku. Dane dotyczące importu ropy naftowej z Chin nie wywołały jednak wyraźnie negatywnej reakcji inwestorów, bowiem były one poniekąd oczekiwane. W ubiegłym roku kraj ten wykorzystał niski poziom cen ropy naftowej, zwiększając import. Spora część kupowanego surowca nie była jednak wykorzystywana w przemyśle, lecz budowała zapasy ropy w tym kraju. Okres intensywnych chińskich zakupów musi się więc kiedyś skończyć. Dorota Sierakowska, analityk surowcowy DM BOŚ

BB

Pobierz: darmowy program do rozliczeń PIT 2015

Dowiedz się więcej na temat: Rosja? | Rosja | ropa naftowa | cena ropy | ds'

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »