Reklama

Rozczarowanie na początek kwartału

Uspokojenie klimatu inwestycyjnego wokół Włoch pobudziło stronę popytową w całej Europie w poniedziałek do większej aktywności. Poprawie nastrojów poddała się również GPW, która śladem wiodących parkietów w Europie rozpoczęła dzień od zwyżki. Niestety ograniczona wielkość obrotów, jaka utrzymywała się od początku notowań spowodowała, że jeszcze przed półmetkiem sesji pojawiły się problemy z utrzymaniem odbicia.

Umiarkowany optymizm, jaki przez cały dzień utrzymywał się na głównych indeksach zachodnioeuropejskich i na starcie USA , zaczął coraz wyraźniej kontrastować w ostatniej fazie notowań ze słabością GPW. W efekcie na finiszu handlu WIG (-0,03 proc.) oraz WIG20 (-0,05 proc.) rozczarowały, kończąc dzień symbolicznie pod kreską.

Mimo nieznacznej skali zmian barometru dużych spółek wybrane papiery wchodzące w jego skład dostały szansę zabłyszczeć. W tym gronie znalazły się walory między innymi Orange (1,4 proc.), PKNOrlen (1,7 proc.), JSW (2,3 proc.), Energi (1,7 proc.) oraz Eurocashu (3,4 proc.). Hamulcowymi były dzisiaj akcje największych spółek w zestawieniu czyli PKOBP (-1,6 proc.), PZU (-0,5 proc.), PGE (-1,7 proc.), Pekao (-0,9 proc.) oraz PGNiG (-1,4 proc.).

Reklama

Kursami wybranych spółek z szerokiego rynku wstrząsnęły publikowane wyniki, jak było w przypadku Rainbow Tours (-21 proc.), ABC Daty (-17 proc.), EkoEksportu (-10 proc.) czy WorkService (-25 proc.). Podaż nie pozwoliła również na rozwiniecie skrzydeł segmentowi średniaków, gdzie ze sprzedającymi walczyły między innymi kursy PKPCargo (-1,9 proc.), Dino (-1,8 proc.), Playa (-2,1 proc.), Grupa Azoty (-3 proc.), 11BIT (-2,8 proc.) oraz Getin Noble (-3,5 proc.). Optymistycznej na początku kwartału było za to w przypadku Budimeksu (1,7 proc.), Boryszewa (2,6 proc.), Kruka (2 proc.), Kernela (3,2 proc.), Ciechu (1,9 proc.) oraz Pfleiderera (2,9 proc.).

Mimo udanego początku dnia inwestorzy mają prawo być rozczarowani przebiegiem sesji. WIG20 nie dość, że nie udało się sforsować kluczowego obecnie oporu w strefie 2300-2320 punktów, to oddał cały, w porywach półtoraprocentowy wzrost. Negatywną wymowę sesji osłabia jedynie stosunkowo ograniczona wartość obrotów, która przekroczyła jedynie 0,5 miliarda złotych. Finał dzisiejszych zmagań stawia posiadaczy akcji w mało komfortowej sytuacji z potencjalną perspektywą testowania ubiegłotygodniowych minimów w strefie 2230-2250 punktów.

Paweł Kubiak

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »