Reklama

Różnice zdań w sprawie oficjalnych limitów produkcji ropy w OPEC.

Wczoraj stronie popytowej na rynku ropy naftowej udało się ostatecznie wynieść ceny tego surowca na dzienne zwyżki. Tym samym, notowania ropy WTI oscylują obecnie tuż poniżej poziomu 49 USD za baryłkę, a cena ropy Brent porusza się na poziomie nieco niższym niż 50 USD za baryłkę.

Dzisiaj rano notowania ropy naftowej tkwią w wąskiej konsolidacji. Wynika to z wyczekiwania na rezultaty rozpoczynającego się dzisiaj spotkania przedstawicieli krajów należących do OPEC, które odbywa się w Wiedniu. Prawdopodobnie najważniejszym tematem rozmów będzie kwestia oficjalnego limitu produkcji ropy naftowej w OPEC. Irański minister ds. ropy naftowej Bijan Zanganeh przedstawił nowy pomysł poradzenia sobie z nieefektywnym, łamanym od wielu lat limitem - zaproponował on, aby każdy kraj miał ustalony własny limit produkcji. Takie rozwiązanie z pewnością byłoby skuteczniejszym sposobem na regulowanie wydobycia ropy naftowej w OPEC, zważywszy na fakt, że dotychczasowe próby solidarnego cięcia produkcji okazywały się słowami rzucanymi na wiatr. Jednak jest to pomysł nowatorski, który - chociaż może zostać poruszony na spotkaniu - niekoniecznie zostanie wprowadzony w życie szybko (o ile w ogóle). Z kolei zmiana oficjalnego limitu też może być trudna do przeforsowania, gdyż już na grudniowym spotkaniu OPEC pojawiły się duże różnice zdań dotyczące tego, czy i o ile warto zwiększać limit.

Reklama

Rezultat spotkania OPEC jest więc trudny do przewidzenia, chociaż dominuje przekonanie o tym, że nie zostaną podjęte żadne istotne decyzje. To raczej negatywnie odbiłoby się na cenie ropy naftowej, która znajduje się pod presją nie tylko wynikającą z analizy technicznej, ale także fundamentalnej: na obecnych poziomach cenowych zwiększyła się chęć amerykańskich spółek wydobywających ropę z łupków do zwiększenia wydobycia.

Cena srebra w okolicach 16 USD za uncję.

Notowania metali szlachetnych w ostatnich tygodniach znajdowały się pod wyraźną presją podaży. Wszystko za sprawą oczekiwań rychłej podwyżki stóp procentowych w Stanach Zjednoczonych, która wspierała wzrost wartości amerykańskiego dolara, tym samym wywierając negatywny wpływ na cenę złota.

Wraz z notowaniami żółtego kruszcu, w dół poruszały się ceny skorelowanych ze złotem pozostałych metali szlachetnych. Silnie przecenione zostało m.in. srebro, którego notowania w bieżącym tygodniu przekroczyły w dół poziom 16 USD za uncję. O ile więc złoto utrzymuje się powyżej technicznej bariery na poziomie 1200 USD za uncję, to notowania srebra z technicznego punktu widzenia mają większy potencjał do spadków. Najbliższym technicznym wsparciem jest obecnie poziom 15,80 USD za uncję.

Dorota Sierakowska

Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska Spółka Akcyjna

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »