Reklama

RPP nie pozwoli sobie na przerwę w łagodzeniu polityki pieniężnej

Podczas wczorajszej sesji po raz kolejny udało się poprawić tegoroczne maksima. Wprawdzie obroty na GPW ciągle wzrastają, jednak skala wzrostów zaczyna wyraźnie spadać. Wygląda na to, że rynek znalazł się w punkcie równowagi i wkrótce nastąpi przesilenie. Powodów do przeprowadzenia korekty mamy już sporo.

Wczoraj WIG20 zakończył dzień wzrostem o niecałe 0,5 proc. przy przyzwoitych obrotach na poziomie 681 mln zł. Mimo niewielkiego wzrostu, wczorajszy wynik naszego indeksu bluechipów i tak uplasował nas powyżej średniej rynkowej innych giełd europejskich. Francuski CAC40 rósł wczoraj tylko o 0,3 proc., podobnie niemiecki DAX i indeks DJ Euro Stoxx 50. Liderami europejskich wzrostów były wczoraj Grecja i Portugalia. Indeksy na tamtejszych giełdach poszybowały wczoraj w górę o ponad jeden procent.

Reklama

Najważniejszym wydarzeniem na naszym rynku był wczoraj komunikat po posiedzeniu RPP. Tak, jak zakładała większość ekonomistów, Rada zdecydowała się obniżyć stopy o 25 pb. Stopa procentowa NBP będzie wynosiła teraz 4,25 proc. Równie istotne jest to, że Przewodniczący Rady Marek Belka uznał, że kolejna obniżka o 25 pb jest wielce prawdopodobna już w styczniu 2013 roku. Rynek walutowy zareagował lekkim osłabieniem złotego na zapowiedź styczniowej obniżki.

Druga połowa tygodnia może przynieść dalszą deprecjację naszej waluty. Mimo wszystko Marek Belka stwierdził, że Rada i NBP obserwują dużą stabilność złotego w ostatnich miesiącach. Można zatem przypuszczać, że trend boczny na złotym może się utrzymać.

W USA sesja potoczyła się raczej spokojnie. Dow Jones zakończył dzień wzrostem o 0,6 proc., S&P500 rósł o 0,2 proc. Jedynym wyjątkiem jest Nasdaq, który zanurkował wczoraj o 1,1 proc. Nasdaq spadał głównie z powodu Apple, którego akcje potaniały w środę o przeszło 5 proc. Od wrześniowego szczytu akcje Apple straciły już 20 proc. i rysujący się na nich techniczny sygnał sprzedaży staje się coraz bardziej widoczny.

W USA nadal trwają dyskusje na temat klifu fiskalnego. Prezydent nadal upiera się przy wyższym podatku dla najbogatszych. Podwyżki podatków związane z klifem fiskalnym mają wejść w życie 1 stycznia 2013 roku. Jednak pierwsza data graniczna dla amerykańskiego Kongresu przypada już dwa tygodnie wcześniej. W praktyce wszelkie ustawy muszą zostać przedłożone w Kongresie do 18 grudnia 2012, tak, aby kongresmeni mieli co najmniej 3 dni na zapoznanie się z projektami uchwał przed głosowaniem, które ma nastąpić 21 grudnia 2012 roku. W przyszłym tygodniu może być to jeden z argumentów za przeprowadzeniem korekty.

Wczoraj późnym wieczorem Standard&Poor's Ratings Services obniżył długoterminowy rating Grecji do poziomu "selektywnej niewypłacalności" z dotychczasowego poziomu CCC. Niestety, mimo swojej przewidywalności, jest to argument dla niedźwiedzi. Z kolei bykom nadal pomaga dobry sentyment oraz zbliżające się wielkimi krokami wybory w Japonii. Przedterminowe wybory parlamentarne odbędą się tam 16 grudnia.

Z przedwyborczych rankingów wynika, że potencjalne szanse na zdobycie większości przez Partię Liberalno-Demokratyczną, czyli obecną opozycję, jest na rynkach odbierane jako sygnał, że nowy japoński rząd będzie z dużo większą siłą naciskał na Bank Japonii w celu wymuszenia kontynuacji prowadzenia luźnej polityki pieniężnej.

Eliza Dąbrowska

Dowiedz się więcej na temat: giełdy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »