Reklama

Rynki akcji uspokojone

Amerykańskie indeksy zdołały wczoraj utrzymać się do końca sesji na około półprocentowych plusach. W czwartek w Azji o wzrosty było znacznie trudniej.

Inwestorzy chętnie kupowali akcje dużych banków (o ponad 3 proc. podrożały papiery Citigroup oraz Bank of America), natomiast przy wysokich obrotach na wartości traciły akcje spółek paliwowych. Lepsze od oczekiwań analityków kwartalne wyniki finansowe opublikował producent sprzętu komputerowego Hewlett Packard, który zarobił 2,3 mld USD netto, czyli o jedną czwartą więcej niż przed rokiem. Dodatkowo spółka podniosła szacunki na cały 2010 rok, co może świadczyć, że konsumenci i firmy nie będą w kolejnych kwartałach silnie zaciskać pasa.

Reklama

Opublikowane wczoraj dane makroekonomiczne z USA pokazały, że rynek nieruchomości wykazuje symptomy stabilizacji, ale wzrostu ilości zawartych transakcji o kilka tysięcy nie należy mylić z ożywieniem, ponieważ odbicie następuje z najniższych poziomów w powojennej historii USA. Wiadomo, że problemy kilku milionów gospodarstw w tym roku doprowadzą do dalszego wzrostu liczby aukcji komorniczych oraz że rynek komercyjny zaczyna uderzać w kondycję małych banków, dlatego z dużym prawdopodobieństwem ceny domów utrzymają się na niskich poziomach.

Pozytywnie można postrzegać natomiast styczniowy wzrost produkcji przemysłowej o 0,9 proc. m/m, zwłaszcza, że towarzyszył mu również spadek niewykorzystywanych zasobów produkcyjnych. W czwartek na rynkach akcji w Azji nastroje inwestorów były podzielone - lekko drożały akcje w Japonii i Chinach, a zyski realizowano na większości pozostałych parkietów. Zgodnie z oczekiwaniami ekonomistów Bank Japonii nie zdecydował się ani na zmianę wysokości głównej stopy procentowej (wynosi ona 0,1 proc.), ani na modyfikację programów wykupu obligacji. Inwestorzy na rynku walutowym otwierali długie pozycje na amerykańskim dolarze licząc na jego umocnienie, ponieważ ze stenogramu sporządzonego na styczniowym spotkaniu FOCM wynika, że rośnie poparcie dla szybkiej sprzedaży aktywów finansowych znajdujących się obecnie w bilansie banku centralnego. Rano za dolara płacono 2,927 PLN, euro kosztowało 3,979 PLN, a franka wyceniano na 2,715 PLN

Łukasz Wróbel, Open Finance

Dowiedz się więcej na temat: Akcji | wzrosty | czwartek | inwestorzy | rynek akcji

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »