Reklama

S&P 500 testuje kluczową średnią

Agencja S&P ostrzegła najpierw kraje eurolandu, teraz na świeczniku znalazł się EFSF. Agencja zapowiedziała, że rewizja ratingu któregoś z państw eurolandu cieszących się najwyższą oceną wiarygodności kredytowej pociągnie za sobą obniżenie ratingu EFSF. W strefie euro oceną wiarygodności na poziomie AAA mogą pochwalić się Niemcy, Francja, Holandia, Finlandia, Austria i Luksemburg.

Stosunek długu do PKB dla tych państw wynosi odpowiednio: 83,4 proc, 82,4 proc., 62,7 proc., 48,4 proc., 72,3 proc. i 19,7 proc. Państwem o absolutnie niezagrożonej ocenie są Niemcy. Dlatego też tak istotny jest spread rentowności benchmarkowych dziesięciolatek w relacji do papierów niemieckich. Luksemburg nie jest emitentem papierów dłużnych o tym tenorze. W przypadku Holandii spread ten wynosi obecnie niespełna 40 pb., w przypadku pozostałych państw wynosi mniej więcej 100 pb. W czasie gdy maksima osiągały rentowności długu Francji, czyli w połowie listopada spread wynosił nawet 190 pb.

Reklama

Czynnikiem zagrożenia może być również kumulacja zapadalności papierów dłużnych. W przyszłym roku, wśród rozpatrywanych pięciu państw czynnik ten będzie szczególnie istotny w przypadku Francji. W 2012 roku zapadają papiery dłużne o wartości 264 miliardów euro, co stanowi jedną piątą całości wyemitowanego długu.

Ważną determinantą oceny wiarygodności państw jest również kondycja sektora bankowego. Jeszcze niedawno wśród analizowanych państw najgorzej prezentowała się sytuacja banków francuskich. Jednak dziś wśród wiodących banków z analizowanych państw zabezpieczenie przed niewypłacalnością na rynku kontraktów CDS najkosztowniejsze jest w przypadku austriackiego Erste Group. Konkludując, wydaje się, że najbardziej zagrożone są ratingi Francji i Austrii. W pierwszym przypadku bacznie należy obserwować zarówno sytuację na rynku długu, jak i kondycję instytucji finansowych, w drugim czynniki ryzyka powiązane są w pierwszym rzędzie z kłopotami sektora bankowego.

Ostrzeżenia S&P zostały jednak zepchnięte na dalszy plan przez optymizm mający swoje źródła w prasowych doniesieniach dotyczących postępu w negocjacjach przed wyczekiwanym szczytem unijnych liderów. W południe DAX rośnie o 0,5 proc. do 6060 punktów, CAC 40 zwyżkuje o 1 proc., do 3210 punktów, a FTSE jest 0,5 proc. nad kreską, kilka punktów pod poziomem 5560 punktów. Warszawski WIG 20 zwyżkuje o 0,3 proc. i jest na poziomie 2250 punktów.

Wczoraj, przy skromnych obrotach, S&P 500 wzrósł o 0,1 proc. do 1258,5 punktów. Dziś inwestorzy oczekujący na kluczowe rozstrzygnięcia będą zapewne ponownie mało aktywni. Indeks S&P 500 testuje kluczową strefę oporu, na którą składa się m.in. 200 - sesyjna średnia ruchoma. Jej trwałe przebicie bez impulsu w postaci dobrych wiadomości z Eurolandu jest mało prawdopodobne, tym bardziej, że dziś nie poznamy żadnych danych makroekonomicznych mogących wydatnie rozbudzić entuzjazm strony popytowej.

Bartosz Sawicki

Sprawdź bieżące notowania indeksów światowych na stronach BIZNES INTERIA.PL

Dowiedz się więcej na temat: testowanie | 500 | 500 zł na dziecko | państw

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »