Reklama

S&P500 znajduje się w przedsionku większej zmienności 2880 - 3032 pkt.

Euroland prezentował dzisiaj połowiczną zmienność. DAX praktycznie przez większość czasu wahał się w obrębie połowy dominującego zakresu zmiany, co pozycjonowało indeks w konsolidacyjnej strefie 12370 - 12520 punktów. Bardzo ładnie dzisiaj wyróżniał się handel londyńskiego FTSE-100 ze zmianą rzędu +0,85 proc.

Podobną skalę wzrostów mieliśmy na szwajcarskim SMI oraz trochę mniejszą na tureckim XU-100, który co ciekawe oparł się dzisiaj podaży po minionym wzroście o 3,06 proc. W takim otoczeniu krajowy rynek akcji wypadł przeciętnie. Szeroki Wig zyskał 0,4 proc. przy zwyżce Wig20 o 0,5 proc. Zauważmy również, że z punktu widzenia zbliżającego się Dnia Niepodległości w USA gracze z GPW nie ograniczali swojej aktywności. Sporo transakcji dyktowały ostatnie, negatywne dane makro w kontrze do wstępującego porozumienia między USA a Chinami, przy wyciszeniu konfliktu USA - Korea Północna. Obóz popytu ma zapewne na celowniku lipcowe decyzje monetarne Fed-u, ale zanim one nadejdą trzeba będzie zmierzyć się z rekordami Wall Street, z poszerzeniem zmienności i kolejnymi porcjami danych oraz zapewnień włodarzy rynkowych.

Reklama

Z lokalnego punktu widzenia wtorkowa wymiana doskonale przedstawiła siły rządzące notowaniami Wig20 (+0,5 proc. i 719 mln zł). Reakcja na wczorajszą ucieczkę znad 2350 punktów była właściwa, ale szybko znalazła kontrę tuż powyżej 2300 punktów, co doskonale wychwyciliśmy w Prosto z Rynku ("Kontra byków" o 12:03 CET). To pokazuje z jednej strony selektywność podejścia do największych spółek i bronienie rynku trzema papierami. A z drugiej strony wskazuje, skąd najszybciej odpływa kapitał nawet przy rekordach Wall Street i konsolidowaniu się benchmarku. Jeśli zatem widoczna niejednomyślność, co do kierunku prowadzenia transakcji, się utrzyma to będzie to iście ciekawa mieszanka na pierwszą połowę lipca.

Można jednak się obawiać, że w takich warunkach spadnie zmienność a więc zacznie krystalizować się żmudny trend czekania na lipcowy Fed. Miejmy jednak nadzieję, że szybciej zapadną decyzje, co do lipcowego kierunku. Statystycznie rzecz biorąc w ostatnich 10 latach S&P500 zyskał aż 8 na 10 razy i często fazy wzrostowe były intensywne. Statystyka stoi zatem za rynkiem byka a cofające się spod rekordów hossy duże tuzy mogą przygotowywać sobie twardy grunt pod lipcową szarżę popytu. W takich warunkach smart money wyczekuje na intratną dwu - trzysesyjną świecę, dającą zielone światło dla wystrzelenia globalnego optymizmu.

Michał Pietrzyca

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »