Reklama

Sankcje w centrum uwagi na rynku ropy

Poprzedni tydzień na rynku ropy naftowej upłynął pod znakiem mało wyrazistych ruchów cenowych i ogólnie konsolidacji cen tego surowca. Notowania ropy WTI nie oddalały się zbytnio od okolic 64 USD za baryłkę, a cena ropy Brent oscylowała w okolicach 71-72 USD za baryłkę. Strona popytowa wciąż była silna, ale nie na tyle, aby wzrosty notowań były kontynuowane. Amerykańska administracja ogłosiła w poniedziałek, że USA nie przedłużą zezwoleń na import irańskiej ropy, co spowodowało wzrost cen ropy na światowych rynkach w oczekiwaniu na spadek podaży.

Zupełnie inaczej wygląda sytuacja na początku bieżącego tygodnia. W poniedziałek notowania ropy dynamicznie zwyżkowały. W przypadku ropy Brent ceny przekroczyły poziom 74 USD za baryłkę, a ceny amerykańskiej ropy WTI dotarły do poziomu 66 USD za baryłkę. W przypadkach obu gatunków "czarnego złota" są to tegoroczne rekordy cenowe.

Główną przyczyną nowej fali zwyżek na rynku ropy naftowej jest stanowisko Stanów Zjednoczonych dotyczące Iranu. USA dały jasno do zrozumienia, że nie zrezygnują z narzucenia nowych sankcji na Iran, i że będą one jeszcze ostrzejsze niż dotychczas.

Reklama

Przede wszystkim, USA zapowiedziały, że żaden kraj nie otrzyma wyjątku od sankcji, podczas gdy dotychczas takimi wyjątkami objęto kilka państw, w tym kluczowych odbiorców irańskiej ropy z Azji.

Brak wyjątków od sankcji to stanowisko, które zaskoczyło inwestorów. Jest bowiem wiadome, że dla niektórych państw azjatyckich dostawy irańskiej ropy naftowej były ważne. Dotyczyło to m.in. Indii oraz Chin, które mają ogromne potrzeby importowe. Jednak oczywiście brak wyjątków jest największym problemem dla samego Iranu, który już teraz zmaga się ze zmniejszonym eksportem ropy naftowej. Iran zareagował dość spokojnie, ponieważ spodziewał się takiego obrotu spraw. Jednocześnie, przypomniał on o możliwości blokady Cieśniny Ormuz, a więc podkreślił, że nie podda się bez walki.

Postanowienie wchodzi w życie wraz z początkiem maja. Może ono jeszcze mocniej ograniczyć produkcję ropy naftowej w Iranie. Jednocześnie, jest szansa na to, że sytuacja w Iranie skłoni OPEC do zmian swojej polityki naftowej i podniesienia poziomów wydobycia "czarnego złota" w kolejnych miesiącach.

Paweł Grubiak

prezes zarządu, doradca inwestycyjny w Superfund TFI

Arabia Saudyjska i Bahrajn wyraziły we wtorek zadowolenie z decyzji USA o anulowaniu na początku maja wyłączeń z zakazu importu ropy z Iranu dla państw będących jej głównymi nabywcami.

- Arabia Saudyjska w pełni popiera ten podjęty przez Stany Zjednoczone krok, gdyż jest on niezbędny dla zmuszenia irańskiego rządu, by zrezygnował ze swej polityki destabilizowania (regionu) oraz ze sponsorowania terroryzmu na całym świecie - oświadczył saudyjski minister spraw zagranicznych Ibrahim al-Asaf.

Jak jednocześnie przypomniał, jeszcze w poniedziałek saudyjski minister do spraw energii zapewnił, że jego kraj jako największy światowy eksporter ropy będzie współpracował z innymi jej producentami w celu utrzymania ciągłości dostaw i równowagi rynku.

Zadowolenie z objęcia przez USA zakazem importu irańskiej ropy jej głównych nabywców wyraził także Bahrajn, o czym poinformowała tamtejsza państwowa agencja prasowa.

W listopadzie ubiegłego roku prezydent Donald Trump przywrócił zawieszone wcześniej sankcje USA wobec Iranu, uzasadniając to kontynuowaniem przez Teheran prac nad bronią jądrową. Sankcje te przewidują między innymi karanie państw, które będą nadal kupować irańską ropę.

Jednak w przypadku ośmiu największych jej importerów Waszyngton zgodził się na ich wyłączenie spod zakazu na pół roku, by mogli w tym czasie znaleźć inne źródła dostaw. Nabywania ropy od Iranu zaprzestały dotąd tylko Grecja, Tajwan i Włochy, a pozostała piątka - Chiny, Indie, Japonia, Korea Południowa i Turcja - zamierzała uzyskać przedłużenie zwolnienia.

Sekretarz stanu USA Mike Pompeo oświadczył w poniedziałek, że decyzja Trumpa o odmowie zwolnień świadczy o "znacznym przyspieszeniu naszej kampanii nacisków w taki sposób, by zrealizować nasze cele w sferze bezpieczeństwa narodowego i jednocześnie utrzymać dobre zaopatrzenie rynku".

PAP

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »