Reklama

Sesja bez historii

Na większości europejskich parkietów wczorajsza sesja upłynęła po znakiem realizacji zysków. Po spadkowym otwarciu zaczęło się wprawdzie odrabianie strat, ale zniżki amerykańskich kontraktów, korekta w dół japońskiego PKB (0,9% k/k vs. prognozy 1%) oraz niepewność przed danymi makro w USA zgasiły zapał popytu.

Najważniejsze indeksy zaczęły słabnąć. Tygodniowa liczba nowych bezrobotnych nie różniła się wiele od oczekiwań (462 tys. vs. szacunków 460 tys.), ale sam brak poprawy spowodował negatywną reakcję. Początek za oceanem dodatkowo pogorszył nastroje. W końcówce nastąpiło wprawdzie wyhamowanie, a nawet próba odreagowania, ale było to zbyt mało by zmienić spadkowy obraz rynków.

Reklama

WIG20 nie odbiegał zachowaniem od większości wskaźników, Po kilku naruszeniach poprzedniego zamknięcia, ostatecznie ugięliśmy się pod presją pogarszających się nastrojów na innych giełdach, a dodatkowym katalizatorem stały się dane z USA. Sesja kończyła się na minusach i blisko minimów. Niewielka zmienność i ciągle stosunkowo niska aktywność nie dają większych wskazówek co do kierunku w najbliższym czasie. WIG20 pozostaje poniżej oporu na 2428 pkt., jednak obronę trudno uznać za zapowiedź wyraźniejszego osłabienia. Dziś trudno będzie raczej zaatakować mocniej barierę, choć prawdopodobne jest dalsze niezdecydowanie.

opracowali: Kamil Grabczuk, Jacek Buczyński

Dowiedz się więcej na temat: W dół | Ale | USA

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »