Reklama

Sesja z nadziejami

Środowe notowania na Giełdzie Papierów Wartościowych przyniosły sesję, która zaczęła się do kolejnego ataku sprzedających, ale już w pierwszych minutach spadek WIG20 w rejon 2375 pkt. sprowokował popyt i w niespełna 60 minut indeks wymaszerował nie tylko nad 2400 pkt., ale również dotknął 2420 pkt.

Przeszło czterdziestopunktowy skok na północ przerodził się w wielogodzinną konsolidację, którą trudno traktować w kategoriach zaskoczenia. Dzisiejsza sesja miała być dniem wyczekiwania na wieczorny komunikat Federalnego Komitetu Otwartego Rynku (FOMC) i w dużej mierze do tego sprowadziły się notowania po godzinie dziesiątej. Warto jednak odnotować najciekawszą część handlu, jaką była poranna kontra kupujących.

Reklama

Wprawdzie mocny ruch na północ poparty obrotem okazał się zbyt krótki na przełamanie linii lokalnego trendu spadowego, ale nie ma wątpliwości, iż część rynku grała dziś pod scenariusz wzrostowy. Poranek pokaże, czy była to ledwie próba zakładu z niepewnością oraz założeniem, że Fed nie wystraszy dziś rynków i jutro cała Europa otworzy się dynamicznymi lukami. W istocie przy dobrym układzie w otoczeniu dziś kupujący będą mogli cieszyć się nie tylko atmosferą ulgi, ale również przełamaniem linii trendu, która prowadzi przecenę od końca listopada.

Naprawdę pierwsza godzina dzisiejszej sesji była również próbą pozycjonowania się pod dobrą końcówkę roku, ale też po części zakładem, iż tradycyjny rajd Świętego Mikołaja jednak zagości w Warszawie i na przełomie grudnia i stycznia ceny będą wyżej niż po czterech tygodniach przeceny.

Trzeba odnotować jeszcze fakt, iż przeciwko bykom gra kalendarz. Jutrzejsza sesja będzie czystą reakcją na zachowanie innych giełd wyceniających komunikat Fed a piątkowa dniem rozliczenia kontraktów na WIG20, który zawsze wnosi dawkę zmienności.

W istocie na ostatnich sesjach tygodnia rynek będzie musiał zmierzyć się jeszcze z efektami zmian w portfelach ze strony graczy sprzedających akcje dla rozliczeń podatkowych i wreszcie wziąć pod uwagę fakt, iż po niedzieli do końca roku odbędą się ledwie trzy sesje. Inaczej rzecz ujmując obiecująco wyglądająca kontra byków może rozmyć się w okresie przedświątecznego zamieszania i świątecznego wyciszenia. W takim układzie na wiarygodny handel przyjdzie poczekać do pierwszego tygodnia stycznia.

Adam Stańczak

Dowiedz się więcej na temat: sesja | Ale | giełdy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »