Reklama

Sezon wyników oficjalnie otwarty

W ubiegły piątek poznaliśmy pierwsze raporty finansowe, które publikowały spółki za zakończony pierwszy kwartał obrotowy. Tradycyjnie już, na pierwszy ogień poszła "finansówka", której rezultaty wyglądały zachęcająco. Zarówno, JP Morgan Chase, jak i Wells Fargo poinformowały o świetnych wynikach osiągniętych w pierwszych trzech miesiącach 2019 roku, jednakże ten drugi bank rozczarował analityków ścinając prognozy na kolejne okresy rachunkowe.

W poniedziałek, kolejna grupa banków podzieliła się z rynkiem swoimi rezultatami i niestety, pozytywna tendencja zaprezentowana przez JP Mogran Chase nie została podtrzymana. Wyniki Citigroup były mniej więcej zgodne z oczekiwaniami rynku (EPS = 1,87 USD vs. 1,80 USD oczekiwania; przychody = 18,58 mld USD vs. 18,61 mld USD), przez co spółka zakończyła dzień płasko.

Zdecydowanie gorzej wypadł Goldam Sachs, które wyniki były również zbieżne z konsensusem rynkowym, a nawet zdecydowanie lepsze na poziomie zysku netto (EPS = 5,71 USD vs. 4,89 USD oczekiwania; przychody 8,81 mld USD vs. 8,93 mld USD), aczkolwiek brak perspektyw dynamicznego wzrostu i znaczący spadek przychodów (-13 proc.) w stosunku do pierwszego kwartału ubiegłego roku został surowo ukarany przez rynek, czego dowodem jest prawie 4 proc. wyprzedaż akcji spółki. Przychody Citigroup również spadły w stosunku do ubiegłego roku, aczkolwiek spadek ten wyniósł zaledwie -2 proc. i był zrekompensowany przez 3 proc. spadek kosztów na działalności operacyjnej. Jak już wspomniałem wcześniej, spadek przychodów Goldman Sachs był zdecydowanie większy, a oszczędności wypracowane przez bank na działalności podstawowej niestety mniejsze (-11 proc.). Spośród czterech znaczących banków, które do tej pory opublikowały swoje wyniki, jedynie JP Morgan wyróżnił się pozytywnie.

Reklama

Pozostałe spółki wypadły blado, bądź źle, czego efektem była słaba, poniedziałkowa sesja, całego sektora finansowego, który był najsłabszą branżą w S&P500. Pomimo słabości "finansówki" bykom udało się odrobić poranne straty, przez co indeksy zamknęły się płasko. S&P500 potaniał o symboliczne -0,06 proc. (2905,58 pkt.), DJI przecenił się o -0,10 proc. (26384,77 pkt.), tak samo jak Nasdaq Composite (7976,01 pkt.). Najlepszym sektorem był sektor dóbr podstawowych oraz ochrona zdrowia, która odrabiała piątkowe straty.

Dzisiaj, poznamy wyniki kolejnych kilku istotnych spółek, gdyż raportują: Johnson & Johnson, Bank of America, UnitedHealth, Netflix, IBM, BlackRock. Zwłaszcza wyniki Bank of America będą istotne, gdyż powinny one odpowiedzieć na pytanie, jaka jest kondycja całego sektora finansowego w USA. Czy wyniki banku dołączą do świetnych rezultatów JP Mogranm Chase, czy raczej również wypadną blado, jak wyniki Wells Fargo i Goldman Sachs? Również konferencja powynikowa Netflixa będzie z wielką uwagą śledzona przez inwestorów i analityków, gdyż padną na niej niewygodne pytania o nowych konkurentów: Apple TV i Disney+, którzy mają oferować usługi streamingowe zdecydowanie taniej od pioniera branży. W kolejnych dniach tygodnia poznamy wyniki kilku istotnych podmiotów, gdyż w środę swoje rezultaty zaprezentują: PepsiCo, Abbott Labs, US Bancorp oraz Morgan Stanley, a w czwartek poznamy raporty: Philip Morris, Union Pacific, Honeywell i American Express.

Marcin Działek

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »