Reklama

Silna przecena i obrona wsparcia

​Poranna faza poniedziałkowej odsłony ułożyła się po myśli sprzedających. Ta okoliczność korespondowała z kolei z ogólnym pogorszeniem się sentymentu na rynkach bazowych. W efekcie otwarcie wypadło z luką bessy, poniżej eksponowanej przeze mnie zapory popytowej: 2318-2323 pkt, czyli tzw. pierwszego wsparcia Fibonacciego.

Po tym porannym wyłamaniu obóz byków nadal zachowywał się defensywnie. Co istotne, transakcje zawierano także poniżej dolnej, wiarygodnej linii zielonej. Koniec końców zrealizował się scenariusz bazowy, czyli seria grudniowa (tracąc konsekwentnie na wartości) dotarła w końcu do następnego zgrupowania zniesień: 2265-2272 pkt.

Dopiero we wskazanym rejonie ruch spadkowy wytracił swój impet. Węzeł (zgodnie z oczekiwaniami) okazał się zatem ważnym i nieprzypadkowym miejscem na wykresie FW20Z2120. Ostatecznie bykom udało się wsparcie wybronić, choć już we wczorajszych opracowaniach online podkreślałem, że nie odnotowujemy tutaj jakichś aktywnych działań obronnych (za takie należałoby uznać przynajmniej ruch powrotnych ponad pojedyncze zniesienie 18.6 proc.; poziom 2290 pkt - czyli również środek poniedziałkowej świecy podażowej).

Reklama

Podsumowując, kontrakty dotarły wczoraj do relatywnie silnego zgrupowania zniesień, które powstrzymało naprawdę mocne uderzenie obozu niedźwiedzi. Warto przypomnieć, że analizowana tutaj strefa: 2265-2272 pkt, to również wsparcie wywodzące się z klasycznego podejścia (strzałki na wykresie). Utrata tej zapory wskazywałaby na rosnącą siłę podaży, co w naturalny sposób przemawiałoby raczej za opcją kontynuacji ruchu spadkowego zapoczątkowanego w klastrze: 2403-2410 pkt. 

W tej sytuacji za adekwatny węzeł należałoby uznać przedział cenowy fibo: 2187-2190 pkt, gdzie głównym filarem konstrukcyjnym jest już zniesienie 38.2 proc. ruchu popytowego zainicjowanego 26 marca 2021 roku (czerwona, przerywana linia). Wcześniej zwróciłbym także uwagę na rejon cenowy 2226 pkt, ale o tej kwestii napiszę nieco więcej w opracowaniach online. Tak czy inaczej dopiero powrót serii grudniowej ponad eksponowany już przed momentem pułap cenowy 2290 pkt odzwierciedlałby wzrost aktywności strony popytowej, co mogłoby przełożyć się na próbę wykreowania ruchu powrotnego do bazowej w tej chwili strefy oporu fibo: 2318-2323 pkt.

Paweł Danielewicz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »