Reklama

Silne wzrosty na Wall Street

Mocne wzrosty na Wall Street i pozytywne nastroje podczas środowej sesji w Azji, pomogły rozpocząć sesję w Europie od zwyżek. Uwaga inwestorów będzie dzisiaj skierowana na europejskie rządy głosujące nad programami oszczędnościowymi.

Kurs euro osiągnął we wtorek po południu poziom 1,235 USD, pomimo gorszego od oczekiwań odczytu niemieckiego indeksu ZEW i obniżenia o cztery stopnie rekomendacji dla Grecji. Niepokoje inwestorów związane ze strefą euro na pewno nie znikną w ciągu kilku najbliższych miesięcy, ale wczoraj krótkoterminowy sentyment poprawił się m.in. dzięki udanej emisji obligacji przez Hiszpanię.

Wprawdzie premia, której wymagają inwestorzy w zamian za ponoszone ryzyko jest znacznie wyższa niż na początku roku, ale przynajmniej nie zabrakło popytu (chętni na obligacje 18 miesięczne złożyli ofertę ok. 3,5 razy więcej niż wartość podaży) i rząd pozyskał ponad 5 mld euro. Podobnie przebiegały niedawne emisje długu przez Irlandię i Portugalię.

Reklama

Na Wall Street wtorkowa sesja kończyła się silnymi, ponad dwuprocentowymi wzrostami głównych indeksów, chociaż dane makroekonomiczne dotyczące rynku nieruchomości, podobnie jak publikacje z Europy, okazały się gorsze od oczekiwań analityków. Indeks S&P500 od końca ubiegłego tygodnia poruszał się w górę i bez większych postojów pokonał dystans od 1040 pkt. do 1110 pkt., więc naturalnym zachowaniem na najbliższe dni wydaje się odpoczynek kupujących i lekkie spadki.

Dzisiejsze informacje o produkcji przemysłowej według ekonomistów mają wykazać szybszy wzrost aktywności niż przed miesiącem (0,9 proc. wobec 0,8 proc. m/m), a szacunki dotyczące nowowydanych pozwoleń na budowy również mówią o wzroście.

Opinia publiczna w USA żyje obecnie katastrofą ekologiczną, która już doprowadziła do zakazu połowów na ok. 40 proc. powierzchni Zatoki Meksykańskiej. Wczoraj rządowi naukowcy stwierdzili, że ropa wycieka z rury na dnie oceanu w tempie ok. 60 tys. baryłek dziennie , czyli dwukrotnie szybciej niż wcześniej oceniano i aż dwanaście razy więcej niż początkowo oceniał koncern BP.

Barack Obama w specjalnym orędziu do Amerykanów zapowiedział, że zmusi brytyjskiego giganta paliwowego do utworzenia specjalnego funduszu na pokrycie strat, który aby uniknąć zbędnych procedur i biurokracji, będzie zarządzany nie przez BP, ale przez niezależną jednostkę. W środę europejscy politycy podejmować będą ważne decyzje - Francuzi i Hiszpanie mają głosować nad kolejnymi punktami programów oszczędnościowych, m.in. nad podniesieniem wieku emerytalnego.

Łukasz Wróbel

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o inwestowaniu, zapytaj doradcy OpenFinance

Niniejszy dokument jest materiałem informacyjnym. Nie powinien być rozumiany jako materiał o charakterze doradczym oraz jako podstawa do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Wszystkie opinie i prognozy przedstawione w niniejszym opracowaniu są jedynie wyrazem opinii autorów w dniu publikacji i mogą ulec zmianie bez zapowiedzi. Open Finance nie ponosi odpowiedzialności za jakiekolwiek decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie niniejszego opracowania.

Dowiedz się więcej na temat: wzrosty | NAD | wall | Downing

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »