Reklama

Silne wzrosty w Azji

Wtorkowa sesja na rynkach azjatyckich zdecydowanie wybija się na tle relatywnie spokojnego ostatnio rynku. Silne wzrosty w Tokio, ale przede wszystkim w Chinach to dobra wiadomość dla notowań w Warszawie. W Chinach pojawiły się plotki, iż władze po cichu rozluźnią restrykcje dotyczące rynku nieruchomości. Gdyby tak się stało, byłaby to bardzo istotna zmiana. Dziś raport o sprzedaży detalicznej w USA oraz niemiecki indeks ZEW.

Władze w Chinach ulegną presji?

Sporo dzieje się na azjatyckich rynkach akcji. Po słabym tygodniu za odrabianie strat wziął się Nikkei i dziś wychodzi mu to całkiem nieźle. Przede wszystkim jednak uwagę przykuwają Chiny. Hang Seng rośnie bardzo wyraźnie już drugą sesję po informacjach, iż w mieście Wenzhou poluzowane zostały restrykcje na zakup nieruchomości. Czyżby miał być to koniec z walką nowych władz z niezdrową strukturą wzrostu gospodarczego?

Przypomnijmy, iż na początku tego roku doszło do zmiany władzy w Chinach. Nowy rząd wziął się za problem wysokich cen nieruchomości i niezdrowej struktury wzrostu gospodarczego - niemal 15% chińskiego PKB to inwestycje w nieruchomości. Wyższe podatki i ograniczenia administracyjne miały zniechęcić kupujących nieruchomości na cele inwestycyjne i przestawić gospodarkę bardziej na model konsumpcyjny. Nie jest to jednak proste i konsekwentne działanie w tym kierunku musi oznaczać przejście przez okres spowolnienia, kiedy inwestycje będą w mniejszym stopniu dokładały się do wzrostu, a konsumpcja jeszcze nie zacznie wspierać gospodarki w tej skali. Władze w Pekinie są jednak pod ogromną presją, tak społeczną, jak i rynków, aby utrzymać wzrost na odpowiednio wysokim poziomie. Być może zatem zdecydują się podjąć ryzyko i utrzymać wysoki udział inwestycji z nadzieją, iż nie spowoduje to kryzysu.

Reklama

Jeśli tak, będzie to bardzo istotna zmiana. Faktycznie może ona zakończyć okres spowolnienia w tym roku i jednocześnie "zapewnić" twarde lądowanie za jakiś czas. Rynkom takie rozwiązanie by się spodobało - liczy się to co teraz, lądowaniem inwestorzy martwiliby się za jakiś czas. Aktywa związane ze wzrostem w Chinach - chińskie akcje, metale przemysłowe, AUD, były w ostatnim czasie dość mocno przecenione.

Dziś sprzedaż, ZEW

W tym tygodniu mamy całkiem pokaźną paczkę danych makro. Dziś czeka nas kilka publikacji, na czele których jest sprzedaż detaliczna w USA (14.30, konsensus +0,4% m/m) za lipiec. W czerwcu roczna dynamika sprzedaży sięgnęła 6,1%, wskazując, iż pomimo sequestera, który obniża dochody części Amerykanów i pomimo wzrostu podatku dochodowego (w efekcie wycofania części ulg) sprzedaż odradza się. Jeśli dzisiejsze dane podtrzymają ten obraz będzie to jeszcze jeden argument za ograniczeniem QE we wrześniu.

Ponadto, o godzinie 10.30 mamy dane o inflacji w Wielkiej Brytanii (konsensus 2,8%), zaś w Niemczech indeks ZEW (11.00, konsensus 40 pkt.). Notowania indeksu ZEW w ostatnim czasie ustabilizowały się, choć nie można wykluczyć, iż wobec pozytywnych sygnałów z europejskiej gospodarki, ZEW może odnotować wzrost. Przypomnijmy, iż indeks mierzy oczekiwania inwestorów i analityków.

Na wykresach:

EURPLN, W1 - para EURPLN znajduje się na najniższych poziomach od końca maja. Ruch spadkowy zapoczątkowany w połowie czerwca jest tutaj kontynuowany bez większych przeszkód. Tym samym rynek pokonał już silne wsparcie przy 4,21 i obecnie zmierza w okolice 4,17, gdzie może wypadać kolejna bariera. Następna jest zlokalizowana 6 groszy niżej przy 4,11. Wydaje się, że większa korekta będzie mogła powstać jedynie w momencie pokonania niebieskiej linii trendu, która jest nachylona dość stromo. Poprzednie wsparcie 4,21 jest obecnie oporem, podobnie jak i poziom 4,26.

SUGAR, D1 - notowania kontraktu na cukier znajdują się w interesującym miejscu. Mianowicie rynek po raz kolejny zbliżył się do linii, która wcześniej była zdecydowanym oporem dla byków. Mowa tutaj o górnym ograniczeniu w niebieskim kanale spadkowym, które niedawno powstrzymało zwyżkę od 15,95 USD. Kolejny test tej linii pokazuje, że kupujący nie poddają się. Dalszy opór, poza wspomnianą barierą wynikającą z kanału, wypada przy szczycie 17,04 oraz 17,46 USD. Z kolei wsparcie to minimum przy 15,95 USD oraz linia poprowadzona po dołkach.

dr Przemysław Kwiecień

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »