Reklama

Silne wzrosty w USA

Czwartek był dniem dalszych reakcji na środową decyzję Rezerwy Federalnej. Dolar tracił zwłaszcza w pierwszej części dnia w konsekwencji czego pary EUR/USD i GBP/USD osiągnęły poziomy nienotowane od niemal 10 miesięcy, zaś AUD/USD - od prawie 28 lat.

Kluczowe rozstrzygnięcie nastąpiło natomiast na rynkach, gdzie nie było bezpośredniej reakcji na decyzję Fed. Indeks Dow Jones Industrial Average znalazł się na najwyższym w tym roku poziomie, ciągnąc w górę inne rynki.

Rynki akcji - Dow mocno w górę po pokonaniu kluczowych poziomów

Silne wzrosty na Wall Street to przede wszystkim efekt rozstrzygnięć technicznych, choć świadomość płynności, którą Fed w ciągu najbliższych 8 miesięcy dostarczy rynkowi też raczej nie przeszkadzała. Kontrakty na indeks Dow Jones poradziły sobie z poziomem 11200 pkt. To szczyty z kwietnia tego roku, które rynek testował w ostatnim czasie dwukrotnie - za każdym razem bez powodzenia. To mogło prowadzić do kumulacji pozycji krótkich, które były zamykane po tym, jak jednak ostatecznie poziom ten udało się pokonać. Efekt to wzrost notowań do niemal 11400 pkt.

Reklama

Moment, w którym wzrosty zostały zatrzymane też nie jest przypadkowy. Do tegorocznych maksimów z wiosny dotarły bowiem notowania kontraktów na drugi kluczowy indeks - S&P500. Bardzo prawdopodobne, iż w tej sytuacji o zamknięciu tygodnia przesądzą dane z rynku pracy. Jeśli w wyniku tej publikacji również S&P500 poradzi sobie z oporami to - mając na uwadze kończący się kolejny dobry sezon wyników - byki mogą jeszcze nabrać wigoru, którego ostatnio ewidentnie im brakowało.

Rynek pracy - już bez cenzusu

W przypadku danych z rynku pracy jedna zmiana jest gwarantowana - odchodzi wpływ spisu powszechnego, który w ostatnich miesiącach miał kluczowe znaczenie dla interpretacji danych. Jako, że sektor publiczny zatrudniał czasowo ankieterów, zmiany zatrudnienia ogółem były zawyżane wiosną oraz zaniżane latem. W konsekwencji rynek koncentrował się na zmianie zatrudnienia w sektorze prywatnym. Teraz najważniejsza będzie znów zmiana zatrudnienia w całej gospodarce poza rolnictwem.

Rynek oczekuje, iż zatrudnienie wzrośnie o 60 tys., a to oznacza, iż sytuacja miałaby być w miarę podobna do tej sprzed miesiąca, kiedy to w sektorze prywatnym przybyło 64 tys. miejsc pracy. Dane fragmentaryczne, które poznaliśmy do tej pory sugerują możliwość silniejszego odczytu. Wzrosła co prawda średnia liczba zarejestrowań nowych bezrobotnych, ale wzrosły także subindeksy zatrudniania w badaniach aktywności, a co najważniejsze na wyraźną poprawę wskazał raport ADP.

Dane z rynku pracy (zarówno te, jak i z kolejnych miesięcy) będą miały kluczowe znaczenie dla postrzegania polityki Fed. To od przełomu na tym rynku (o przełomie można by mówić w przypadku trwałego wzrostu zatrudnienia o wyraźnie powyżej 100 tys. miesięcznie) zależeć będzie ewentualna zmiana postrzegania dolara na globalnych rynkach.

W kalendarzu - dane o zatrudnieniu w USA i Kanadzie

Należy pamiętać, iż ze względu na zmianę czasu, dane zza oceanu są w tym tygodniu publikowane o godzinę wcześniej, tj. dane z rynku pracy poznamy o godzinie 13.30. Wcześniej dane o zatrudnieniu w Kanadzie (godz. 12.00, konsensus +15 tys.). Dolarowi kanadyjskiemu brakuje jeszcze trochę do tegorocznych maksimów (tj. minimów na parze USD/CAD), zaś wczoraj podane zostały zaskakująco słabe dane o aktywności w kanadyjskim przemyśle (PMI obniżył się z 70,3 do 56,7 pkt.).

dr Przemysław Kwiecień

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »