Reklama

Silny akcent podażowy

Od początku wtorkowej sesji podaż zdołała narzucić swój styl gry, co było rozwinięciem inicjatywy zapoczątkowanej już w miniony piątek. W efekcie wybroniony wówczas węzeł popytowy: 2028-2031 pkt (zbudowany w oparciu o zniesienie 38.2 proc.) ugiął się pod naporem sprzedających (wykres w skali 60 minutowej).

Reklama

Co istotne, strefa zaczęła następnie pełnić rolę bariery podażowej (zasada zmiany biegunów). Po nieudanej próbie jej wybicia na serii czerwcowej wykrystalizowała się kolejna podfala spadkowa. Rynek w coraz bardziej zdecydowany sposób podążał zatem w kierunku silnego zgrupowania zniesień: 1997-2002 pkt, utworzonego na bazie kilkutygodniowego horyzontu czasowego.

Reklama

Tak, jak sugerowałem we wczorajszym komentarzu porannym, mamy tutaj do czynienia z kolejnym przykładem tzw. węzła DiNapolego (czyli strefy zbudowanej na bazie 38.2 proc. i 61.8 proc.). Z wykresu w skali 60 minutowej dowiadujemy się natomiast (wspominałem o tej kwestii we wczorajszych opracowaniach), że analizowany klaster posiada wzmocnienie w postaci median line. W okolicy wypada także projekcja symetryczna.

Z punktu widzenia techniki utrata tak charakterystycznego wsparcia byłaby czynnikiem przechylającym szalę zwycięstwa raczej na korzyść niedźwiedzi. W każdym bądź razie zmniejszyłoby się wówczas prawdopodobieństwo zanegowania w najbliższym czasie średnioterminowego oporu technicznego: 2089-2094 pkt (jak wiadomo w minionym tygodniu w pobliżu tej strefy ukształtował się lokalny punkt zwrotny).

Ostatecznie kontrakty dotarły wczoraj do strefy popytowej: 1997-2002 pkt. Nastąpiło to w końcowej fazie notowań. Wsparcie udało się wybronić, choć doszło do jego niewielkiego naruszenia. Trudno w tym kontekście mówić o jakimkolwiek sukcesie strony popytowej.

Podsumowując, nadal pozostajemy w średnioterminowym układzie bocznym, choć dla odmiany to podaż wykazuje się obecnie zdecydowanie większą determinacją. W minionym tygodniu kupujący doprowadzili do lokalnego wybicia, ale bariera podażowa fibo: 2089-2094 pkt okazała się zbyt wymagającym wyzwaniem. W przypadku kontynuacji ruchu spadkowego warto byłoby w pierwszej kolejności zwrócić uwagę na pojedyncze zniesienie 50.0 proc. (poziom 1972 pkt) wraz z przebiegającą w tym rejonie median line.

Paweł Danielewicz, analityk techniczny, makler

Dowiedz się więcej na temat: kontrakty terminowe

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »