Reklama

Słabe nastroje

Początek poniedziałkowej odsłony nie wypadł po myśli byków. Otwarcie wypadło bowiem z luką bessy i już w trakcie pierwszej godziny handlu doszło do przełamania klastra fibo: 1968-1971 pkt.

Ten lokalny obszar cenowy okazał się użyteczny w miniony piątek, ponieważ relatywnie silny ruch spadkowy dokładnie tutaj wytracił swój impet, po czym kontrakty weszły w fazę odreagowania. Wczoraj wsparcie zostało jednak z łatwością zanegowane, co generalnie wpisywało się w ogólne, raczej podażowe nastroje dominujące na rynkach bazowych.

Reklama

Po wspomnianym wyłamaniu seria marcowa dotarła w okolicę pojedynczego zniesienia 50.0% (poziom 1954 pkt) i przebiegającej w tym rejonie dolnej linii ML (kolor zielony). Jak wynika z załączonej grafiki, wsparcie powstrzymało poranną wyprzedaż, a w wyniku działań odwetowych podjętych przez popyt, kontrakty powróciły do eksponowanej już przed momentem strefy: 1968-1971 pkt (zgodnie z oczekiwaniami w/w zakres cenowy zaczął teraz pełnić rolę intradayowego oporu, tak więc analizowanej bariery fibo bykom ostatecznie nie udało się pokonać). Tak jak sugerowałem we wczorajszych komentarzach, gdyby do takiego wyłamania doszło, to w naturalny sposób wzrosłoby prawdopodobieństwo rozwinięcia się kolejnej podfali cenowej.

Warto byłoby wówczas zwrócić uwagę na pojedyncze zniesienie 38.2% (poziom 1981 pkt) i przede wszystkim klaster cenowy: 1989-1992 pkt, utworzony na bazie 50.0% całego ruchu spadkowego (mamy tutaj do czynienia ze wzmocnieniem w postaci Median Line). Z kolei wybicie respektowanego na razie wsparcia 1954 pkt wskazywałoby na możliwość przetestowania w najbliższym czasie bazowej w ujęciu intradayowym zapory popytowej: 1935-1939 pkt (skonstruowanej na bazie podstawowego zniesienia 61.8%).

Podsumowując, wydarzeniem wczorajszej odsłony była na pewno obrona lokalnego wsparcia 1954 pkt, a także niemożność przedostania się kontraktów ponad zakres sforsowanego wcześniej węzła Fibonacciego: 1968-1971 pkt (zasada zmiany biegunów). To właśnie wymieniony obszar cenowy można teraz traktować jako pierwsze wyzwanie dla byków, tym bardziej że opór spełnia także rolę klasycznej zapory podażowej.

Paweł Danielewicz Analityk Techniczny, Makler Santander Biuro Maklerskie

Dowiedz się więcej na temat: inwestycje w opcje i kontrakty terminowe

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »