Reklama

Słabnie tempo spadku cen mieszkań w USA

Sytuacja na rynkach finansowych coraz bardziej przypomina poprzednie odsłony kryzysu zadłużeniowego na Starym Kontynencie. Uwaga inwestorów koncentruje się na doniesieniach związanych z jego przejawami.

Mniej istotne są wiadomości gospodarcze, a bardziej to, jakie pojawiają się propozycje dotyczące przezwyciężenia trudności. Dominują bardziej domysły i spekulacje niż fakty. W dalszym ciągu uwaga koncentruje się na sprawach związanych z Hiszpanią. Okazuje się, że na wsparcie będącej w kłopotach Bankii obligacjami nie godzi się Europejski Bank Centralny. Jednocześnie wciąż nie ma w sondażach przedwyborczych w Grecji wyraźnego lidera.

W takich uwarunkowaniach nie może dziwić, że na rynkach dominują postawy spekulacyjne, przekładające się na krótkotrwałość poszczególnych ruchów, zwłaszcza zwyżkowych. Niemniej jednak widać, że od ponad 2 tygodni, szczególnie na giełdach, wydarzenia rozgrywają się na podobnych poziomach. Niemiecki DAX, jak był w rejonie 6300 pkt, tak w tych okolicach pozostaje. Amerykański S&P 500 w połowie maja miał 1340 pkt, a wczoraj zakończył dzień na poziomie o 8 pkt niższym. Większe straty względem poziomu z połowy miesiąca ma nasz WIG. Podobnie zresztą, jak wiele innych rynków wschodzących.

Reklama

W ostatnich 2 tygodniach podaż najbardziej koncentrowała się na aktywach najbardziej narażonych na kryzys w strefie euro oraz spowolnienie gospodarcze, czyli na wspólnej walucie oraz surowcach. W obu przypadkach mamy dziś nowe dołki tendencji trwającej od 3 miesięcy.

***

Na rynkach finansowych w związku z utrzymującą się niepewnością dominują postawy spekulacyjne, prowadząc do rozchwiania notowań

Słabnie tempo spadku cen mieszkań w Stanach Zjednoczonych

Rynki nieruchomości

Najniższy od grudnia 2010 r. spadek odnotował w marcu wskaźnik S&P/Case Shiller, traktowany jako najbardziej wiarygodny miernik cen mieszkań w Stanach Zjednoczonych. W ujęciu rocznym zniżka wyniosła 2,6% wobec 3,5% spadku w lutym. Wartość tego wskaźnika bazuje na tym, że opiera się na rzeczywistych cenach, po jakich sprzedawane są te same nieruchomości w różnych okresach czasu. 13 z 20 uwzględnianych we wskaźniku miast zanotowało w marcu spadek. Największy, bo aż 18-proc., miał miejsce w Atlancie. W 5 miastach ceny spadły do nowych minimów tendencji trwającej od załamania rynku w 2007 r. Oprócz Atlanty mieliśmy z tym do czynienia w Chicago, Las Vegas, Nowym Jorku oraz Portland. Natomiast najlepsza sytuacja była w Phoenix, gdzie zwyżka wyniosła 6,1%.

Liczba zaakceptowanych wniosków o kredyty hipoteczne w Wielkiej Brytanii wyniosła w kwietniu 51,8 tys. i była nieco wyższa niż marcowe 51,1 tys. oraz wyraźnie wyższa od prognozowanych 50,2 tys.

Zespół analiz Home Broker

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »