Reklama

Słaby finał dnia na GPW

Ocieplenie giełdowych nastrojów jakie dotarło w poniedziałek zza Wielkiego Muru na rynki europejskie miało szansę poprawić morale posiadaczy akcji również w Warszawie. Faktycznie, wzrostowy start sesji mógł zwiastować udaną sesję na GPW, jednak dość szybko okazało się, że strona popytowa nie jest przygotowana na utrzymanie zwyżki, co zakończyło się powrotem w neutralne rejony. Popołudniowa odsłona notowań przyniosła ponownie nieudaną próbę podsienia WIG-u i WIG20. Spadkowy start tygodnia za oceanem osłabił ostatecznie warszawskie indeksy, które przy mało imponujących obrotach straciły odpowiednio 0,22 i 0,18 procent.

Wśród blue chipów strona popytowa zaznaczyła swoją przewagę między innymi w przypadku spółek energetycznych, których notowania systematycznie zyskują po tym jak wzrosło prawdopodobieństwo podwyżek taryf dla odbiorców indywidualnych. Dlatego też można było obserwować udaną sesję w wydaniu PGE (3,5 proc.), Energi (3,3 proc.) oraz Tauronu (2,2 proc.). Straty z ostatnich sesji odrabiały również kursy CCC (3,3 proc.), Cyfrowego Polsatu (2,9 proc.) i KGHM-u (1,3 proc.), któremu w sukurs przyszły wzrosty cen miedzi. Problemy ze wzrostem miały za to spółki z branży finansowej, to jest PKOBP (-1,8 proc.), PZU (-1 proc.), Pekao (-0,8 proc.), SBP (-3,2 proc.), mBank (0,4 proc.) i Alior (-1,2 proc.).

Reklama

Słabszą postawę zaprezentowały małe i średnie spółki, gdzie z nielicznymi wyjątkami, podaż zdaje się wciąż nadawać ton wydarzeniom. Kupujący przeważali w karnetach Playa (1,7 proc.), Getin Noble (3 proc.), Polimeksu (5 proc.), Biotonu (5,8 proc.), Polnordu (3,1 proc.) i Kani (6 proc.). Hitem dnia okazały się akcje Farm51 (58 proc.), którego najnowszy tytułu notuje pierwsze miejsce na listach sprzedaży pomimo kłopotów technicznych przy jego elektronicznej sprzedaży. Dużo mniej powodów do zadowolenie mogli mieć posiadacze takich spółek , jak: 11Bit (-5 proc.), Mabionu (-3 proc.), PlayWaya (-2,3 proc.), Grupy Azoty (-2,1 proc.), Budimeksu (-2,3 proc.), LiveChata (-3,3 proc.) oraz Qumaka (-13 proc.), którego akcjonariusze w przyszłym miesiącu zadecydują o dalszym istnieniu spółki.

Podobnie jak wiele sesji z ostatnich tygodni również dzisiejszy dzień pokazał utrzymującą się na naszym parkiecie polaryzację. Generalnie napędzane umorzeniami i suwakiem spółki z szerokiego rynku szukają nowych minimów, nie mogąc liczyć na znaczące wsparcie ze strony popytu instytucjonalnego. Z kolei kroplówka jaka z mniejszą bądź większą częstotliwością podłączana jest do WIG20 pozwala naszym blue chipom na chwilowe przebłyski siły, które w ten sposób częściowo ochraniają swoją kapitalizację.

Mało czytelny obraz rynku jaki rysuje ostatnie mało konsekwentne zachowanie głównych barometrów powoduje, że obecny okres może powodować wśród inwestorów zrozumiałe trudności decyzyjne. W efekcie szczęśliwi posiadacze świeżego kapitału powinni wykorzystać komfort jaki daje obecnie obserwowanie rynku z pozycji obserwatora. Trwające obecnie nie tylko w Warszawie swoiste przeciąganie liny powinno już niebawem wygenerować bardziej klarowne sygnały odnośnie potencjalnego zajęcia pozycji.

Paweł Kubiak

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »