Reklama

Śmierć terrorysty jest korzystna dla rynków

Tydzień może rozpocząć się udanie dla inwestorów z Europy, o ile dobre nastroje zostaną umocnione korzystnymi odczytami indeksów PMI w sektorze przemysłu.

Do oceny znaczenia zabicia Osamy bin Ladena dla amerykańskiej gospodarki potrzebna byłaby wiedza socjologa i specjalisty od finansów armii, ale można przyjąć, że nie będzie to zdarzenie kluczowe dla rynków. Spontaniczna reakcja inwestorów może być korzystna, przynajmniej do czasu kontrreakcji towarzyszy terrorysty, tak jak spontaniczna jest radość Amerykanów dziś rano. W dłuższym terminie dla gospodarki od śmierci jednego człowieka ważniejsze są choćby przemiany w Afryce Północnej.

Początek tygodnia przyniósł dobre informacje z Azji. Eksport Korei Południowej wzrósł w kwietniu o 26,6 proc. (oczekiwano 23,7 proc.) do prawie 50 mld USD, a jednocześnie podano, że wzrost inflacji spowolnił do 4,2 proc. z 4,7 proc. w marcu (oczekiwano 4,6 proc.). Liczby okazały się wystarczająco dobre, by podnieść Kospi o 1,6 proc. (ok. 7:15), a Nikkei o 1,4 proc. Indeks tokijskiej giełdy znalazł się zarazem na najwyższym poziomie od 11 marca (trzęsienia ziemi), jednak nadal nie odrobił całości strat, które pojawiły się bezpośrednio po kataklizmie. Chińskie giełdy dziś nie pracowały.

Reklama

Dolar zyskuje (choć trzeba pamiętać, że umacnia się po zanotowaniu w końcówce poprzedniego tygodnia najniższych poziomów od ponad dwóch lat), a kontrakty na S&P rosną o 0,5 proc., po tym jak w piątek Wall Street zanotowała kolejną zwyżkę (szóstą na ostatnich siedem sesji), choć skromną, bo S&P zyskał 0,2 proc. Co istotne - z naszego punktu widzenia - tym razem w zwyżce wzięły też udział giełdy w Argentynie i Brazylii zyskując odpowiednio 0,9 i 0,7 proc. Poranny wzrost dolara i kontraktów na S&P można wiązać właśnie z zabiciem Osamy bin Ladena, podobnie jak spadek cen surowców, w tym ropy i metali szlachetnych.

Notowania w Europie mogą więc zacząć się od dalszych wzrostów, w których tym razem udział może wziąć także parkiet warszawski. Jest jednak jeden warunek - publikowane dziś dane muszą przekonać inwestorów, że ożywienie gospodarcze może być kontynuowane. Już o 9:00 poznamy odczyt indeksu PMI dla sektora przemysłu w Polsce, godzinę później PMI będą znane dla całej strefy euro. O 16:00 analogiczne dane w USA przesądzą o zakończeniu sesji.

Emil Szweda

Dowiedz się więcej na temat: nie żyje

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »