Reklama

Solidne wzrosty na Wall Street

​Wtorkowa sesja na Wall Street zakończyła się solidnymi wzrostami. Inwestorzy mają nadzieję, że pandemia koronawirusa niedługo przeminie, a gospodarki krajów nią dotkniętych zaczną się powoli otwierać. Najdroższe w historii są obecnie akcje Amazon.

Na zamknięciu Dow Jones Industrial wzrósł o 2,39 proc. do 23.949,76 pkt. S&P 500 zwyżkował o 3,06 proc. do 2.846,06 pkt. Nasdaq Composite wzrósł o 3,06 proc. do 8.515,74 pkt.

"Rynki finansowe zaczęły bardziej pozytywnie oceniać perspektywy. Zeszłotygodniowy optymizm na rynkach wydaje się przynajmniej częściowo związany z rozprzestrzenianiem się koronawirusa" - powiedział Jan Hatzius, główny ekonomista Goldman Sachs.

"Chociaż dalsze spowolnienie rozprzestrzeniania się pandemii koronawirusa może podnosić nastroje na rynkach, nadal nie prognozujemy długotrwałego ożywienia i wolimy podejmować różne działania inwestycyjne z dnia na dzień" - powiedział Charalambos Pissouros, analityk w JFD Group.

Reklama

Analitycy Goldman Sachs zwracają też uwagę na ciekawy ich zdaniem fakt - Stany Zjednoczone są w środku największego kryzysu gospodarczego od blisko wieku, a rynek akcji znajduje się obecnie na tych samych poziomach, co w czerwcu 2019 roku.

"Nie znamy momentu, kiedy zakończy się lockdown, jak to będzie wyglądało i jak zareagują na to ludzie. Rynki były bardzo optymistyczne w tej sprawie w zeszłym tygodniu czy w ciągu dwóch ostatnich tygodniach, ja jednak opowiadałbym się za bardziej ostrożnym podejściem" - dodał Lee Ferridge, szef strategii makro dla Północnej Ameryki w State Street Global Markets.

Liderami wzrostów podczas wtorkowej sesji na Wall Street były firmy technologiczne i dóbr konsumpcyjnych.

Najdroższe w historii są od wtorku akcje Amazona. Wzrosły one na koniec dnia 5,3 proc. i kosztowały 2283 USD.

Po 4 proc. zyskały też notowania m.in. Apple, Microsoft, Alphabet i Netflix.

Notowania Johnson & Johnson szły w górę o 5 proc. - spółka podniosła kwartalną dywidendę do 1,01 USD za akcję z 95 centów prognozowanych wcześniej.

W Stanach Zjednoczonych rozpoczął się właśnie sezon publikacji wyników finansowych spółek za pierwszy kwartał 2020 roku. Na pierwszy ogień poszły największe amerykańskie banki.

Wells Fargo zniżkował o 4 proc. Zysk na akcję banki w pierwszym kwartale wyniósł 1 cent. W analogicznym okresie rok wcześniej EPS wyniósł 1,20 USD.

Akcje JPMorgan spadały o 2,5 proc. - skorygowany zysk na akcję banku w pierwszym kwartale wyniósł 78 centów. Oczekiwano 1,84 USD. Zysk JPMorgan spadł rok do roku o 69 proc.

W środę wyniki finansowe za I kw. opublikują m.in. Citigroup, Bank of America i Goldman Sachs.

Analitycy przewidują, że zyski dla wszystkich firm w S&P 500 spadną o 9 proc. w pierwszym kwartale w porównaniu z analogicznym okresem roku poprzedniego. To byłby największy spadek zysków rdr od III kw. 2009 r., gdy zyski spółek spadły o ok. 16 proc.

Międzynarodowy Fundusz Walutowy podał we wtorek, że jest bardzo prawdopodobne, że w tym roku światowa gospodarka doświadczy najgorszej recesji od czasów Wielkiego Kryzysu.

"Prognozuje się, że globalny wzrost wyniesie -3,0 procent w 2020 r., co jest wynikiem znacznie gorszym niż podczas światowego kryzysu finansowego w 2009 r. Wzrost PKB w gospodarkach rozwiniętych w 2020 r. przewiduje się na poziomie -6,1 proc. w 2020 r. Przewiduje się, że w grupie gospodarek rozwijających skurczy się o -1,0 proc. w 2020 r., a wyłączając Chiny, oczekuje się, że stopa wzrostu wyniesie -2,2 proc." - napisano w raporcie MFW.

W ocenie analityków MFW gospodarcze skutki pandemii koronawirusa są trudne do przewidzenia.

"Prognoza wzrostu gospodarczego jest obarczona ogromną niepewnością, ponieważ przebieg załamania gospodarczego zależy od wielu niepewnych czynników, które oddziałują w trudny do przewidzenia sposób. Obejmują one np. ścieżkę rozwoju pandemii, postępy w znalezieniu szczepionki i terapii, intensywność i skuteczność działań ograniczających rozprzestrzenianie wirusa, zakres zakłóceń w dostawach i strat w wydajności, skutki dramatycznego zaostrzenia warunków na globalnym rynku finansowym, zmiany w strukturze wydatków, zmiany w zachowaniu (ludzie unikający centrów handlowych i transportu publicznego), efekty utraconego zaufania i niestabilne ceny towarów" - podał MFW.

W środę zostaną opublikowane dane dotyczące aktywności przemysłowej i sprzedaży detalicznej w USA za marzec.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »