Reklama

Spadają ceny ropy naftowej w USA

Notowania ropy na giełdzie paliw w Nowym Jorku podczas tej sesji spadają. Baryłka lekkiej słodkiej ropy West Texas Intermediate, w dostawach na luty, na giełdzie paliw NYMEX w Nowym Jorku tanieje o 46 centów, do 101,60 dol.

Brent w dostawach na luty na giełdzie paliw ICE Futures Europe w Londynie zniżkuje o 34 centy, do 112,94 dol. za baryłkę.

Agencja Fitch Ratings ocenia, że w 2012 r. w strefie euro możliwa jest płytka recesja.

Na rynkach nie słabną też obawy o sytuację w Iranie.

Kraje Unii Europejskiej porozumiały się we wtorek w sprawie przyspieszenia o tydzień spotkania szefów dyplomacji, którzy mają zdecydować o nałożeniu embarga na dostawy ropy z Iranu.

Rada ds. zagranicznych zostanie zwołana 23 stycznia, aby uniknąć zbieżności ze szczytem przywódców UE, planowanym na 30 stycznia. Oficjalnie szczyt będzie poświęcony zatrudnieniu, ale spotkanie zdominuje zapewne kwestia kryzysu zadłużenia w strefie euro.

Reklama

W ubiegłym tygodniu dyplomaci UE informowali o zawarciu wstępnego porozumienia ws. nałożenia embarga na import ropy z Iranu, jeśli rząd w Teheranie nie zacznie współpracować ze wspólnotą międzynarodową w sprawie programu atomowego.

Władze Iranu ostrzegły, że jeśli Zachód wprowadzi sankcje na import ropy, może dojść do zablokowania strategicznej cieśniny Ormuz, przez którą przepływa ok. 40 proc. światowego morskiego transportu tego surowca.

Iran dziennie sprzedaje ok. 450 tys. baryłek ropy do UE, co odpowiada 18 proc. eksportu; głównymi odbiorcami są Włochy, Hiszpania i Grecja.

W tym miesiącu nowe sankcje wobec instytucji finansowych prowadzących interesy z bankiem centralnym Iranu wprowadziły Stany Zjednoczone.

Zachód stale podejrzewa, że irański program nuklearny ma na celu zdobycie broni atomowej, czemu Teheran systematycznie zaprzecza, twierdząc, że zamierza wyłącznie produkować energię elektryczną.

- Ceny ropy są niższe, bo zamknięcie cieśniny Ormuz jest mało prawdopodobne - mówi Anthony Nunan, starszy doradca ds. zarządzania ryzykiem w Mitsubishi Corp. w Tokio.

- Uwaga graczy znów zwraca się ku kryzysowi w strefie euro - dodaje.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »