Reklama

Spadek cen ropy bez dna

Ubiegły tydzień zakończył się kolejnymi silnymi spadkami cen ropy WTI. Ze szczytu z poziomu 65.49 cena surowca spadła do 57.33 dolarów za baryłkę i póki co wciąż nie widać dna. A przez ostatnie informacji nie należy się spodziewać szybkiego odwrotu od dalszej spadkowej presji.

Ubiegły tydzień zakończył się kolejnymi silnymi spadkami cen ropy WTI. Ze szczytu z poziomu 65.49 cena surowca spadła do 57.33 dolarów za baryłkę i póki co wciąż nie widać dna. A przez ostatnie informacji nie należy się spodziewać szybkiego odwrotu od dalszej spadkowej presji.

Po wiadomości o obniżeniu prognoz popytu na ropę przez OPEC, równie złe wiadomości napłynęły ze strony Międzynarodowej Agencji Energetycznej (MAE), która również obniżyła swoje prognozy dla globalnego popytu na 2015 o 200 tys. baryłek dziennie. Obecny wzrost popytu będzie wynosił zatem około 900 tys. baryłek dziennie, co oznacza że już drugi rok z rzędu wzrost popytu nie przekroczy 1 mln baryłek dziennie.

Przyszłoroczna produkcja ropy przez kraje OPEC może spać poniżej 29 mln baryłek dziennie. Dostosowanie się dostawców do niższych cen ropy będzie wymagać czasu przez co MAE ostrzega, że zapasy ropy przez OECD wzrosną aż o 300 mln baryłek w pierwszej połowie przyszłego roku. W tym kontekście, dobre dane z Chin o produkcji przemysłowej i przerobie ropy naftowej mogą nie mieć żadnego korzystnego wpływu na cenę ropy WTI. Warto również zwrócić uwagę na wzrost importu ilości baryłek w grudniu w Chinach do 10.3 mln dziennie, jednak najprawdopodobniej jest to spowodowane chęcią powiększenia zapasów ropy ze względu na niską cenę.

Reklama

Obecnie mamy do czynienie ze szczególnie negatywnym sentymentem do ropy co jest widoczne po ukazaniu się każdej niekorzystnej informacji dla rynku ropy.

Pierwsza oznaka odnalezienia dna przez cenę ropy będzie widoczna poprzez brak spadkowej reakcji na gorsze wiadomości. Przełamanie poziomu 58.21 dolarów może otworzyć drogę w kierunku poziomów 48.0/53.0, które stanowiły strefę popytową po ostatnich silnych spadkach cen ropy w 2008 roku.

Tomasz Rauk, Zespół mForex, Dom Maklerski mBanku S.A

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »