Reklama

Spadki przy Książęcej, spora przecena Pekao

Główne warszawskie indeksy po raz kolejny w ostatnim czasie znalazły się na szarym końcu europejskiego zestawienia. Warszawskiemu parkietowi szczególnie ciążyła spora podaż akcji Pekao SA, które przy potężnych obrotach znacznie potaniało.

Eurostat podał dziś gorsze od oczekiwań dane dotyczące europejskiego sektora wytwórczego. Wyrównana sezonowo produkcja przemysłowa w eurolandzie spadła w maju o 1,2 proc. miesiąc do miesiąca (konsensus wynosił -0,8 proc.). W całej Unii Europejskiej produkcja spadła o 1,1 proc. W ujęciu rocznym, produkcja przemysłowa wzrosła o 0,5 proc. w strefie euro i o 1,1 proc. w całej UE.

Reklama

Nadwyżka w handlu zagranicznym Chin spadła do 48,11 mld dolarów w czerwcu z 50 mld dolarów odnotowanych miesiąc wcześniej, podała chińska Główna Izba Ceł. Eksport wyrażony w USD spadł o 4,8 proc. w ujęciu rocznym, z kolei import obniżył się o 8,4 proc. rok do roku. Konsensus zakładał spadki odpowiednio o 4,1 proc. i o 5 proc.

Do godziny 13 indeks 20 najpotężniejszych spółek GPW znajdował się w okolicach wtorkowego zamknięcia. Potem jednak coraz bardziej zaczynała mu ciążyć wyprzedaż na Pekao SA, podobnie jak taniejące walory mBanku i PZU. W ostatecznym rozrachunku WIG20 stracił w środę 0,58 proc. i spadł do poziomu 1744 punktów. Szeroki WIG potaniał o 0,27 proc.

Wyraźnie najsłabszym blue chipem był dziś bank Pekao SA. To odpowiedź na wczorajszą sprzedaż akcji spółki przez UniCredit. W procesie przyspieszonej budowy księgi popytu zniwelował swój udział w spółce do 40,1 proc. Sprzedał zatem ok. 10 proc. akcji Pekao za ok. 3,3 mld złotych. Do inwestorów instytucjonalnych trafiło ok. 26,2 mln akcji w cenie 126 zł za sztukę. Lock-up nowych właścicieli akcji w stosunku do pozostałych udziałów wynosi 90 dni. Pekao traciło dziś aż 6,39 proc., przy potężnych obrotach, które stanowiły niemal 2/3 obrotów całego warszawskiego parkietu.

W najlepszych humorach mogą być natomiast akcjonariusze KGHM. Akcje miedziowego giganta rosły dziś o 4,07 proc. w odpowiedzi na zwyżkujące ceny surowców na giełdzie metali w Londynie.

Jutro do gry wkroczy Bank of England. Ekonomiści prognozują, że w wyniku Brexitu bank centralny może pokusić się o obniżenie stóp procentowych w Wielkiej Brytanii. Z kolei w ostatni roboczy dzień tygodnia nadejdzie do nas paczka danych z drugiej gospodarki globu - najistotniejszym jej elementem będzie raport o PKB. Popołudnie będzie z kolei zdominowane przez Amerykanów. Na 14.30 zaplanowano publikację danych o inflacji konsumenckiej i sprzedaży detalicznej, o nieco później poznamy wyniki produkcji przemysłowej.

Paweł Grubiak

Dowiedz się więcej na temat: giełdy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »