Reklama

Spadkowy lipiec

Ostatni dzień miesiąca w opinii niektórych przynosić powinien pozytywne stopy zwrotu w procesie tzw. "strojenia okien". Czasami rzeczywiście mamy do czynienia z tym zjawiskiem, ale dzisiejsza sesja jego z pewnością nie przypominała. Obserwowaliśmy bowiem kontynuację wczorajszej słabości wywołanej niepokojem o "wojnę handlową" z Rosją.

Niestety tak to już jest, że nasz kraj jest najłatwiejszym celem dla Moskwy do wymierzenia swoim odwetowych sankcji i wczoraj spotkało to głównie krajowych sadowników. Na giełdzie obecni oni nie są, ale inwestorzy bardzo sobie wzięli do serca możliwe negatywne reperkusje względem innych gałęzi gospodarki. Wydawało się, że dzisiaj powinno już być spokojniej i po części rzeczywiście tak było.

W sektorze małych czy średnich spółek udało się nawet zanotować niewielkie wzrosty po wczorajszym trudnym dniu, ale to była jedyna pociecha dzisiejszego handlu. Spółki największe ponownie bowiem traciły na wartości, a było to wynikiem słabości rynków otoczenia, gdzie całkiem wyraźnie dominował kolor czerwony. Wydaje się, że Zachód, tak jak my wczoraj, zaczął się bać odwetowych sankcji ze strony Rosji i posłuchu nie znalazły dobre dane z USA czy kolejny uspokajający ton Rezerwy Federalnej, że stopy procentowe szybko za oceanem nie wzrosną. Zniżka indeksu S&P500 o ponad 1 proc. nie jest zjawiskiem częstym i wymuszającym dostosowanie na całym świecie.

Reklama

Tym samym nasz lokalny WIG20 dzień zamknął strata o ponad 1 proc., a miesiąc lipiec zniżką o 3,7 proc. To i tak nieco lepiej niż w przypadku niemieckiego DAX-a, który w tym miesiącu stracił ponad 4 proc. Marna to jednak pociecha, gdyż słabość GPW ma zdecydowanie dłuższe korzenie i ostatnim rzeczywiście udanym miesiącem był luty. Od marca nad rynkiem tkwi nie tylko problem OFE, ale również konfliktu na Wschodzie, który jak widać nie może ostatecznie zejść ze sceny.

Łukasz Bugaj

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »