Reklama

Spadkowy początek tygodnia na Wall Street

Poniedziałkowa sesja na Wall Street przyniosła umiarkowane spadki. Po dobrych danych z rynku pracy w USA pod koniec ubiegłego tygodnia, w centrum uwagi pozostają spekulacje na temat polityki Fed oraz tego, czy poprawa w gospodarce zrekompensuje skutki oczekiwanej w tym roku podwyżki stóp procentowych.

Na zamknięciu Dow Jones Industrial spadł o 0,46 proc. i wyniósł 17.766,55 pkt. Tym samym Dow oddał całość tegorocznych zysków.

S&P 500 stracił 0,65 proc. i wyniósł 2.079,28 pkt.

Nasdaq Comp. spadł o 0,92 proc. i wyniósł 5.021,63 pkt.

"Znaleźliśmy się w miejscu, w którym inwestorzy muszą przeanalizować ostatnie dobre dane makroekonomiczne i zdecydować, na ile są one korzystne dla zyskowności sektora korporacyjnego" - ocenił Art Hogan, główny strateg inwestycyjny w Wunderlich Securities.

W piątek rynek poznał wyraźnie lepsze od oczekiwań dane z amerykańskiego rynku pracy. Wskazały one na wzrost liczby miejsc pracy w Stanach Zjednoczonych w maju o 280 tys. Analitycy oczekiwali, że liczba miejsc pracy w sektorach pozarolniczych wzrośnie o 226 tys.

Reklama

Wart odnotowania jest również silniejszy od oczekiwań wzrost wynagrodzeń godzinowych, które wzrosły w maju o 0,3 proc. mdm wobec wzrostu o 0,1 proc. w kwietniu. Tutaj spodziewano się w maju odczytu 0,2 proc. Wzrost wynagrodzeń sugeruje wzrost presji inflacyjnej w gospodarce USA.

W centrum uwagi pozostaje rynek długu oraz spekulacje na temat przyszłości polityki monetarnej w USA. Po tym jak w ubiegłym tygodniu rentowności 10-letnich obligacji amerykańskich wzrosły do powyżej 2,4 proc. i znalazły się na najwyższym poziomie od ośmiu miesięcy, w poniedziałek ceny amerykańskich papierów skarbowych pozostawały bez większych zmian.

Rynek ocenia, że dobre dane z rynku pracy w USA sprawiły, iż wzrosło prawdopodobieństwo podwyżki stóp procentowych przez Rezerwę Federalną we wrześniu. Kontrakty terminowe na stopę Fed wyceniają prawdopodobieństwo podwyżki we wrześniu na nieco ponad 50 proc.

Kolejne istotne dane makro z USA rynki poznają w tym tygodniu. W czwartek będzie to odczyt wskaźnika sprzedaży detalicznej za maj. Konsensus Bloomberga zakłada, że wskaźnik wzrośnie o 1,2 proc. mdm, po tym jak w kwietniu pozostał bez zmian.

W piątek podany zostanie odczyt inflacji PPI za maj. Ma on wzrosnąć o 0,4 proc. mdm po spadku o 0,4 proc. w kwietniu. PPI bazowy ma wzrosnąć w maju o 0,1 proc. po spadku o 0,2 proc. w kwietniu.

Na rynkach utrzymują się obawy o przyszłość Grecji w strefie euro. W ubiegłym tygodniu premier Grecji Aleksis Cipras poinformował o odrzuceniu przez Ateny ostatnich propozycji reform zaproponowanych przez wierzycieli. Jednocześnie też Grecja poinformowała, że przesuwa w czasie czerwcowe terminy uiszczenia zobowiązań wobec Międzynarodowego Funduszu Walutowego i połączy je w jeden, z terminem płatności 30 czerwca.

W odpowiedzi przewodniczący Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker zaapelował w trakcie weekendu do greckiego rządu o przedstawienie alternatywnych propozycji, które pozwoliłyby na powrót do negocjacji. Junkcer podkreślił również, że Grecja ma coraz mniej czasu na osiągnięcie porozumienia i jest coraz bliżej niewypłacalności.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »