Reklama

Spokojne wzrosty na wykresie miedzi

Chociaż notowania miedzi utrzymują się w długoterminowym trendzie spadkowym i wciąż pozostają blisko wieloletnich minimów, to ostatnie tygodnie na tym rynku przyniosły większą aktywność strony popytowej. Obawy inwestorów budziła m.in. przerwa w eksporcie miedzi z Indonezji przez spółkę Freeport-McMoRan. Z kolei w ciągu ostatnich kilku dni polepszyły się nieco nastroje związane z Chinami, a dokładniej - ich powrotem na globalne rynki po tygodniowych obchodach Nowego Roku.

Chociaż notowania miedzi utrzymują się w długoterminowym trendzie spadkowym i wciąż pozostają blisko wieloletnich minimów, to ostatnie tygodnie na tym rynku przyniosły większą aktywność strony popytowej. Obawy inwestorów budziła m.in. przerwa w eksporcie miedzi z Indonezji przez spółkę Freeport-McMoRan. Z kolei w ciągu ostatnich kilku dni polepszyły się nieco nastroje związane z Chinami, a dokładniej - ich powrotem na globalne rynki po tygodniowych obchodach Nowego Roku.

Tymczasem obecnie uwagę inwestorów przyciągnęła sytuacja w Chile. W kraju tym już w marcu ma zostać przegłosowana ustawa nadająca więcej praw związkom zawodowym reprezentującym pracowników pozyskanych w ramach outsourcingu. Ci pracownicy dotychczas byli tańsi niż pracownicy zatrudnieni na etat w spółce - co może się zmienić, bowiem nowe prawo będzie dawało owym pracownikom więcej możliwości strajków i domagania się podwyżek płac.

Chile jest największym producentem miedzi na świecie. W kraju tym działa wiele kopalń wydobywających ten metal, które znajdują się obecnie w trudnej sytuacji ze względu na spadające przez wiele miesięcy ceny miedzi. Nowa ustawa będzie więc dla nich kolejnym ciosem, który zwiększy koszty funkcjonowania i może przyczynić się do zastojów w działalności operacyjnej.

Reklama

PSZENICA

Cena pszenicy nisko ze względu na dużą podaż zboża.

Po niezłej, wzrostowej pierwszej połowie bieżącego tygodnia, na rynku pszenicy z powrotem przewagę zaczęła mieć strona podażowa. Notowania tego zboża, które jeszcze wczoraj otworzyły się na poziomie 468 USD za 100 buszli, dzisiaj rano oscylują już w okolicach 460 USD za 100 buszli. Tym samym, cena pszenicy w Stanach Zjednoczonych pozostaje w pobliżu tegorocznych (i jednocześnie kilkuletnich) minimów na poziomie 454,63 USD za 100 buszli. To właśnie ta bariera jest obecnie najważniejszym wsparciem na wykresie tego zboża. W minionym tygodniu poziom ten zatrzymał stronę podażową i doprowadził do technicznego odbicia notowań pszenicy w górę na początku bieżącego tygodnia.

Jeśli dzisiaj cena pszenicy znacząco nie spadnie, to jest szansa na to, że ten tydzień zakończy się dla tego zboża na plusie, jako pierwszy po wcześniejszych trzech kolejnych tygodniach spadków. Jednak w obliczu niekorzystnej sytuacji fundamentalnej, można oczekiwać, że notowania pszenicy utrzymają się blisko tegorocznych minimów lub nawet je pokonają w dół. Niedawno swoje prognozy tegorocznych zapasów pszenicy w USA podniósł amerykański Departament Rolnictwa. Z kolei wczoraj na analogiczny krok zdecydowała się FranceAgriMer, która podniosła swoje prognozy zapasów pszenicy we Francji na koniec sezonu 2015/2016. Według tej instytucji, wyniosą one 6 mln ton (wobec wcześniejszych oczekiwań na poziomie 5,8 mln ton), co oznacza najwyższy poziom od 17 lat.

Dorota Sierakowska

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »